biala mozaika


Cytat:czerwon y bialy  
nie  bial y czewony
na górze róże  
na dole bez
nie
twarz beż ycia
na sniegu krew

czarn y bialy
nie  bial y czarny
na plótnie brud
na kartce znak
nie
siwy wlos
nie
gwiezdny mak

bial y bialy
nie  bialy bialy
wszystko we wszyskim
w nicości nic
nie
zimna zima
jedwabna nić



Z reguły nie lubię takich słownych ucinanek - jak sztuki współczesnej
ze smieci i skrawków. Ale to nawet przyjemnie utyka, krokiem
odstawno-dostawnym ;) Kostki wysypane z garści ułożyły się we wzór i
kto nie widział jak powstawał zastanawia się czy przypadek, czy
zamierzona dłubanina w szczegółach. Aż chce się zgarnąć dłonią
elementy i rozsypać jeszcze raz.
Lubię się bawić piaskiem.

Ładne. Przynajmniej mnie się podoba.
To tak na początek. Jeszcze sobie do niego wrócę, a póki co nie
zaglądam między kafelki mozaiki.

 

Taras z płytek czy kostki betonowej ?

Witam

Cytat:Lepiej taras (częsciowo zadaszony) robic z płytek czy kostki betonowej ?
co jest tańsze ?
a co bardziej 'odpowiednie' na taras ?
na chwilę obecną jest to zwykły grunt- nie ma przygotowania ani pod jedno
ani pod drugie...



Pod plytki musisz starannie przygotowac podloze: wylewka betonowa,
najlepiej zbrojona chocby siatka, potem izolacja (smola?),
klej, plytki (drozsze, bo mrozoodporne).
Zawsze jest ryzyko odparzen, nawet na atlasach-superhiper.

Pod kostke latwiej przygotowac podloze (zagezczony piach),
kostka nie popeka na mrozie, mozna z niej ulozyc ciekawy wzor,
szczegolnie, jezeli to nie bedzie smutnoszaro-czerwona.

Ale na Twoim miejscu jeszcze bym rozwazyl plyty piaskowca
poprzerastane trawa.

pluton

Taras z płytek czy kostki betonowej ?

Cytat:Witam

| Lepiej taras (częsciowo zadaszony) robic z płytek czy kostki betonowej ?
| co jest tańsze ?

Pod plytki musisz starannie przygotowac podloze: wylewka betonowa,
najlepiej zbrojona chocby siatka, potem izolacja (smola?),
klej, plytki (drozsze, bo mrozoodporne).
Zawsze jest ryzyko odparzen, nawet na atlasach-superhiper.

Pod kostke latwiej przygotowac podloze (zagezczony piach),
kostka nie popeka na mrozie, mozna z niej ulozyc ciekawy wzor,
szczegolnie, jezeli to nie bedzie smutnoszaro-czerwona.



a czy ktoś sie orientuje jak będzie z samum użytkowaniem ? żona pyta czy nie
będzie się wnosiło do pokoju brudu z tarasu pokrytego kostką ? bardziej niż
z płytek. Czy płytki nie będzie łatwiej utrzymac w czystości ?
a z kolei IMHO płytki po ewentualnym deszczu są bardzo sliskie. mam rację ?
taras jest na poziomie ziemii, ma około 30m2 z czego połowa jest zadaszona a
połowa nie...

pozdrawiam i z gory dzieki za pomoc.

Taras z płytek czy kostki betonowej ?

Cytat:Witam

Pod kostke latwiej przygotowac podloze (zagezczony piach),
kostka nie popeka na mrozie, mozna z niej ulozyc ciekawy wzor,
szczegolnie, jezeli to nie bedzie smutnoszaro-czerwona.

pluton



Sa jeszcze plyty podobne do chodnikowych tylko o wiele ciekawsze jezeli chodzi
o wyglad - popularne na zachodzie sa do kupienia u nas.
Karol N

 

Kostka brukowa/granitowa

Witam,
Interesują mnie ceny robocizny za ułożenie:
1) Kostki brukowej na podsypce piaskowej/cementowo piaskowej/na podbudowie
betonowej (pod samochody dostawcze)
2) Kostki granitowej małej bez specjalnych udziwnnień we wzorze (6x4cm) -
podbudowa pod samochody dostawcze i chodniki

Ceny dla miasta Poznania.

Kostka brukowa/granitowa

Witam
jeśli ktoś ma informacje na temat ceny kostki granintowej proszę o
odpowiedź.
Lukas

Cytat:Witam,
Interesują mnie ceny robocizny za ułożenie:
1) Kostki brukowej na podsypce piaskowej/cementowo piaskowej/na podbudowie
betonowej (pod samochody dostawcze)
2) Kostki granitowej małej bez specjalnych udziwnnień we wzorze (6x4cm) -
podbudowa pod samochody dostawcze i chodniki

Ceny dla miasta Poznania.

--
Z pozdrowieniami
Hitower



Pomocy! Konstrukcja ściany z betonu.


Cytat:(...) Tam jest obszar klęski ekologicznej; przez cały okres
"użytkowania" tych terenów wydobyli miliard ton węgla i drugie tyle skał
na
skutek czego poziom ziemi obniżył się na całym obszarze o 30 metrów! (...)



Hmmm to nie jest nic nadzwyczajnego. Niejakie miasto Bytom też ma rejony
w których osiadanie dochodzi do 20-30 m. Osiadania rzędu 1-2 m są powszechne
na Śląsku i nikt jakoś nie ma zamiaru ogłaszać tu "klęski ekologicznej", a
co ciekawe
budynki powstałe na początku XX w. i te jeszcze z XIX też jakoś to znoszą.
Fakt nie wszystkie i nie wszędzie ale mimo wszystko da się tu mieszkać.

Co do twojego pytania, to przejrzyj sobie
http://www.gralbet.com.pl/index.htm (asortyment)
jest tam trochę płyt osłonowych i nośnych z betonu - prefabrykaty ale śmiało
można
zaadaptować to na monolit. Konstrukcja-izolacja-elewacja, bez pustki
powietrznej.
Bardzo fajne wykończenie elewacji można zrobić z kombinacji faktury
gładkiego betonu
(sklejka jako deskowanie) i faktury z surowego drewna (deski drewniane).
Myślę że nieźle wyglądałoby też zrobienie faktury, używając jako wzoru
kostek
drewnianych (takich jak do brukowania podłóg) ułożonych w różnych
płaszczyznach.
Zresztą możliwości jest sporo.

samodzielne kładzenie kostki

Cytat:

| podbudowa betonowa ( w zależności od powierzchni zdylatowana lub nie )
beton
| Rm=5MPa lub B-7,5 około 10 - 15 cm

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.
Nurtuje mnie jeszcze jeden problem. Jak stwierdziłeś podbudowa betonowa jest
konieczna na podjazd (wjazd i wyjazd conajmniej dwa razy dziennie), ale w
moim przypadku planuję ułożenie kostki również obok garażu. Samochody tam
będą jeździły sporadycznie (goście, mycie auta itp) W związku z tym mam
jeszcze jedno pytanko: czy w takich miejscach również konieczna jest
podbudowa betonowa?

KIBIC



Jeżeli to jest podjazd pod garaż to beton niekoniecznie  (pod warunkiem że nie
planujesz palić na nim gumy) . Sporadyczne wjazdy samochodów osobowych nie są
wielkim obciążeniem. Powinna wystarczyć podsypka cementowo piaskowa. A obok
garażu (mycie auta) wręcz piaskowa bo lepiej będzie odprowadzana woda, jednak
ja raczej postawiłbym na płyty ażurowe (60x40x10 cm) można zasiać w nich
trawę , jest twardo i ekologicznie, woda dobrze wsiąka ....  technologia
układania taka jak przy kostce ... różne kolory i wzory . Można też położyć
tylko dwa paski - jako najazd dla kół .
pozdrawiam
Maciej "ALABASTER"

Kostka róbika

Cytat:Kiedyś się nauczyłem układać kostkę rubika... ale to było jakieś 5 lat
temu
i już zapomniałem co i jak... Pewnego dnia usiadłem i starałem sobie
przypomnieć jak to się robi. Doszedłem do tzw. krzyża... ale nie mogę
sobie
przypomnieć jak to idzie dalej... te kursy co znalazłem w internecie są
jakoś nie ten tego... wie ktoś jak układać?? Jak tak to zapraszam na



te tak zwane wzory na ulozenie mam w glowie, jak znajde chwile to sprobuje
to spisac na kartke ..

no chyba ze juz znajdziesz rozwiazanie..

pozdro
SirmarK

Magiczny sześcian w liczbach

Cytat:Widzę kokosz, że jesteś troszkę zdziwiony możliwymi kombinacjami kostki 3x3x3. To co powiesz na kostkę 5x5x5?
Możliwe ułożenia tej kostki to:
282.870.942.277.741.856.536.180.333.107.150.328.293.127.731.985.672.134.721.536.000.000.000.000.000
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie



Witam

ciekawy jestem w jaki sposób obliczyłeś ilość kombinacji kostki 5x5x5

8!*3*12!*2*24!*2*24!*24!

Ja wymyśliłem taki wzór, przy czym nie wykluczyłem niemożliwych do ułożenia kombinacji, ponieważ trudno jest mi sobie wyobrazić jak to policzyć, tymbardziej że nigdy w ręce takiej kostki nie miałem
Dziwi mnie tylko, że mój wynik jest o 11 rzędów wyższy. Nie sądze, żeby wykluczenie tych niemożliwych ułożeń aż tak zredukowało wynik. Jeśli mozesz to podaj swój wzór bo prawdopodbnie źle coś licze.

ps. ciekawi mnie jak obliczacie ilość kombinacji dla większych kostek np. 20x20x20 są na to jakieś wzory iteracyjne?

Ciekawostki

przepisuje slajdy z wykladow z elektroniki do zeszytu ( bo takie sa u nas wymagania na zaliczenie przedmiotu.. zeszyt:P ), i co rusz, to same rzeczy zwiazane z kostka rubika sie pojawiają
miedzy innymi...
jakies algi ze wzorow , na napieci U , opor R, cos z obwodami ale nie wiem co znaczy L , farady F , pole elektryczne B , jednak jak probuje ulozyc wedlug tego co tam jest, to sie czasem zacinam bo nie wiem jak zrobic sinus
"Obwody rezonansowe LC"
"Szeregowy obwod RC" "Dzielnik skompensowany RC" "Uklad całkujący RC" "Transmisja ukladu całkującego RC" "Układ różniczujący RC" "Transmitacja układu różniczkującego RC"
eh.. glupieje, od godziny 16 ciagle pisze, i dopiero ledwo polowe przekroczylam, glupieje juz tu:P <help>

Dolnośląski Zlot - 18 VIII 2007

Wszyscy zapomnieli wspomnieć o mojej kostce! Właściwie nie układałem klasyka od mistrzostw. Jadąc na zlot liczyłem, że ktoś weźmie smar... I lipa. Wszyscy gremialnie wypięli się i nie wzięli smaru i moja kostka chodziła jak ruski czołg. Z braku jakichkolwiek płynów w końcu nalałem do niej... piwa!

Dobrze, że dookoła było dużo fajnych kostek, ale niestety przez własną kreatywność potem kostek brakowało (i po co ja wymyśliłem tą nową konkurencję). Wszyscy rzucili się do układania 5 kostek pod rząd. Jako, że maraton jest za długi i nikomu się nie chce tylko mieszać -> to wersja uproszczona polegała na pomieszaniu sobie samemu 5 kostek i ułożeniu ich w jednym ciągu.

A no i jeszcze próba "układania scramble" Mieszamy jedną kostkę, która robi potem za wzór. Następnie układamy swoją kostkę, by wyglądała identycznie jak ta "wzorcowa". Na czas

Metoda ZZ

Sprawa wygląda tak:
0. Przez cały czas układania kostki w systemie zz speedcubing trzymamy kostkę w sposób jednolity (ja obrałem biały na dole, czerwony z przodu).
1. Po pierwszym etapie mamy zorientowane wszystkie (12) krawędzie i ułożone połowę krzyża białego (czerwono-biało-pomarańczowy pasek).
2. W drugim etapie kończymy lewą stronę (tzn. F2L lewej strony), czyli tworzy nam się klocek 2x2x3. Do tego celu używamy tylko ruchu ścianek prawa, lewa i góra i dzięki temu orientacja krawędzi nie zaburzy się (nie trzeba tego pilnować). Natomiast chodzi o to, aby właśnie w tym etapie, dokładając średnio dwa ruchy, doprowadzić do permutacji pozostałych sześciu rogów. I chodzi właśnie o to, żeby zrobić to w tempie. Tak więc problemem (brakującym ogniwem) jest szybkość zorientowania się w sytuacji tak, aby nie stracić na tę analizę więcej niż docelowo 0,5 sekundy.
3. W dalszej konsekwencji (etapy 3 i 4) układamy już całą kostkę do końca przy użyciu tylko dwóch ścianek: prawa i góra, dzięki czemu:
a) uzyskujemy olbrzymią ergonomię,
b) zbll ze spermutowanymi rogami ogranicza się do zaledwie 34 case'ów (nie licząc symetrycznych i "od tyłu"), co jest równe 83 wzorom (już wliczając symetryczne i "od tyłu").

Przygoda z Blindfoldem.

Zadaj konkretne pytania to postaramy sie odpowiedziec. Trudno pomoc jak ktos deklaruje tylko, ze 'nie rozumie'.

Techniki zapamietywania naprawde zaleza od czlowieka i to raczej on sam powinien sobie to ulozyc. Np watpie, zeby ktos tutaj przechwycil moja metode, ale napisze.

Oznaczenia mam podobne do Macky'iego, z roznica, ze zamiast 1 mam 01 itd. Dlugie cykle zapamietuje jako jedna liczbe. Pozwala mi to na wyrywki przypominac sobie pozycje podczas dekompozycji cyklu. Cykle dwojkowe zapamietuje jako czterocyfrowa liczbe. Poniewaz orientacje krawedzi wykonuje na poczatku, zapamietuje jakby obraz kostki ze zlymi krawedziami, poniewaz zaraz go wyrzuce z pamieci. Cos na wzor preinspekcji z speedcubingu. Zapamietuje ostatnie, wykonuje pierwsze i zapominam. Niestety, wymagana jest wtedy wieksza liczba algow, bo setupy komplikuja sprawe. Tutaj jest lista przydatnych algow - http://games.groups.yahoo...cube/message/20 . Corner orientation sprawia mi jednak najwiecej problemow. Podczas rozpoznania identyfikuje zle zorientowane rogi i zaznaczam je sobie palcami. Dobrze, ze mam 10 a rogow jest osiem ;] Potem staram sie to jakos polaczyc na wartstwach, rozwiazujac minimalna liczba algow. Zestaw Mackiego znowu jest swietny w tym miejscu. Zapamietuje wtedy cale nawiasy. Czy to pary odwrotnie zorientowanych, czy trojki zorientowanych jednakowo. Zapamietanie to pikus bo maks to albo cztery dwojki, albo dwojka i dwie trojki.

Tak czytam co napisalem ... w sumie to nie jest dziwna metoda zapamietywania Za to sposob zapamietania cyfr to juz hardcore - ale ja po prostu mam spore doswiadczenie. Chcialbym pozdrowic tutaj szkole SPW.

Ciasta i ciasteczka u luny

Ciasto z budyniem śliwkami i bezą


kruchy spód
3 szkl mąki
2 jajka
0,5 szkl cukru
2 łyżki majonezu
1 łyżka śmietany
0,5 kostki margaryny
2 łyżeczki proszku do pieczenia

masa budyniowa
3 budynie
1 litr mleka
4 łyżki cukru

śliwki mrożone lub świerze

beza
1szkl białek
0,5 szkl cukru
1 kisiel cytrynowy

-zagnieść ciasto wyłożyć nim blachę, nakłuć widelcem i upiec.

-budynie ugotować z cukrem
wylać na ciasto

-Wydrylowane śliwki uprzednio zasypane cukrem ułożyć na budyniu
i wstawić do piekarnika na ok 20 min 180°C

-W tym czasie ubić pianę.. dodać cukier i na koniec kisiel
wyłożyć na ciasto ... łyżką zrobić dekoracyjne wzory i zapiec aż do ładnego zrumienienia

Bo panią boli głowa

Dzieciom z przedszkola w Koskullskulle (Szwecja) nie wolno wkładać ubrań w paski i kropki. Zdecydowano się na wprowadzenie nietypowego zarządzenia, ponieważ kolorowa garderoba wywołuje migreny u jednej z pań przedszkolanek.

Dyrektorka placówki, Maj Norberg, powiedziała gazecie Norrländska Socialdemokraten, że zależało jej na stworzeniu zdrowego środowiska pracy, aby chora kobieta mogła bez przeszkód wykonywać swoje obowiązki.

Rodzice zapatrują się na sprawę zupełnie inaczej. Twierdzą, że dzieci, które przyjdą do przedszkola ubrane inaczej, niż głosi zalecenie, są zmuszane do zmiany garderoby na jednobarwną.

Dziwią się także przedstawiciele Ratusza i Narodowego Stowarzyszenia Domów i Szkół (Riksförbundet Hem och Skola). A jakie jest zdanie ekspertów? Profesor Carl Dahlöf z Kliniki Migreny w Gothenburgu podkreśla, że paski rzeczywiście mogą wywoływać ból głowy, ale nigdy nie słyszał, by można było za to obwiniać kropki...

To prawda, że pewni ludzie są wrażliwi na różne wzory. Niektórzy są wrażliwi do tego stopnia, że nawet koszule w paski czy ułożona w pasy kostka brukowa wywołają migrenę.

Źródło: Kopalnia Wiedzy

Własna chata

Una pomysły znajdziesz na stronach producentów kostek - kostka betonowa wychodzi najtaniej - można wybrać ciekawy kształt i rózne kolory i ułożyć "wzorki" Ładna jest kostka granitowa, ale zdecydowanie droższa. U znajomych w Mrozach dwa lata temuy układali podjazd do garażu - bardzo ładnie skomponowali i kolory i wzór - chcesz to spytam o namiary.

[ Dodano: Sro 22 Kwi, 2009 ]

Alkoholizm prawdziwy

Tak to juz na tym swiecie jest, ze kwadratowe owiniete w gazete i przeznaczone na prezent, zawsze wprowadzi w blad obdarowanego. Ktory cieszy sie jak dziecko pewien ze otrzymal w prezencie pilke. A u mnie Jareczku niestety jeszcze tak jest ze dostajac pilke pewien jestem ze otrzymalem kostke Rubika, a probujac ja ulozyc zawsze wychodzi mi nieodpowiedni wzor. To zwykly strach niby nic zlego i mam nadzieje ze kiedys minie?
U mnie tak jak i u Wieska iloraz inteligencji nizszy niz u Dody wiec sory, rozumiesz chyba ze nieraz nie kumam.

Pozdrawiam wieczornie, ide z kudlaczem niech sobie pobiega
dziadziunio

Kącik filmowo- muzyczno - książkowy u Dzikiego!

Postaram sie przedstawiać nowości, lub zagubione w czasie filmiki, muzyczkę, czy poezję... która być może pokaże Wam, że jest wiele, wiele dróg do Pana Tolkiena! I fajnie by było jak byście też tu zamieszczali swoje spostrzeżeniana np: ostatni film, który mnie zaintrygował, czy muza, która porwała mą duszę.................
Tak na początek to odkurzę stary film....tj ...serię horrorków "Hellraiser"! Kiedyś kupiłem takie limitowane wydanko 5 płytowe, zapakowane w kostkę.... i .... leżało ot tak, bo ja jako żem Dziki.. zbagatelizowałem ten filmik! I po czasie rozpocząłem Odyseję po świecie "Hellka".. Naprawdę polecam gorąco dla fanów dobrego filmu i w dodatku horrorku! Mając kostkę... ten co obejrzał to będzie wiedział ....złapałem się, że układałem ją ot tak, czyli nigdy nie pasowała do wzoru! I być może jak zajrzę do ostatniej części ( z kostki, bo jest kontynuacja! ) to uda ułożyć się wzór i ...może dostanę się..... Polecam i ..czekam na odpowiedź!

Ochrona osiedla

justy napisał(a): Brama do garażu jest świetna, dość że przyciski na pilocie otwierają nie te połówki co powinny, to jeszcze jak brama chce to się otwiera
Choć z tego co wczoraj widziałam to coś tam w niej regulowali pół dnia, więc miejmy nadzieję że dziś będzie dobrze

wiesz , wystarczy przekrecić pilota, chwycić go inaczej i guziki się same dopasują,
widać niektórym zaraz bedzie przeszkadzał kolor lub wzór ułożenia kostki - jej - co za maruderzy - już sie zaczyna a miało być tak pięknie.

Chcialbym przypomnieć , że budynek jest jeszcze nie odebrany a pewne urządzenia jeszcze " dopieszczane", wiec nie wiem czego sie czepiamy.

Ochrona osiedla

..."wiesz , wystarczy przekrecić pilota, chwycić go inaczej i guziki się same dopasują,
widać niektórym zaraz bedzie przeszkadzał kolor lub wzór ułożenia kostki "...
No cóż - zastanawiam się drogi "szyderco" czy Twój nick rzeczywiście charakteryzuje Twoją osobę - jeśli tak to współczuję.... Co do przekręcania pilota to może za to przekręćmy bramę ? W kwestii regulacji pilotów zgodzę się z Justy - skoro w cenie, którą zapłaciliśmy wliczone są również udogodnienia w stylu pilot do bramy to dlaczego ma to nie funkcjonować tak jak powinno - przecież analogicznie możemy powiedzieć, że gdyby w Twoich drzwiach wejściowych do mieszkania zamontowano klamkę po lewej a nie po prawej stronie to możesz sobie drzwi przekręcić.... Pewne standardy muszą być zachowane dla naszej wygody a nie dla zasady "czepiamy się o wszystko". Jak możesz zauważyć na forum niektórym przeszkadza, że nie ma jeszcze wody w stawie więc kwestia prawidłowej kalibracji pilota do bramy nie jest raczej błahostką

Gliwice rozkopane....

Czyli to zwykła kostka betonowa.
Widziałe pewien wynalazek typowo polski, związany z takim brukiem.
Otóż w handlu targowiskowym można kupić coś w rodzaju formy do wyciskania w betonie takich wzorów jakie tworzą się po ułożeniu prawdziwej kostki.
Wystarczy wylać beton w miejscu przyszłej ścieżki w ogrodzie , wycisnąć taki wzór i sprawa gotowa. Wszyscy pomyślą że ułożyłeś kostkę.
Ja poszedłem dalej tym tropem i wylałem beton w miejscu przyszłej ścieżki do śmietnika ( oczywiście na podłożu gruzobetonowym ), potem patykiem wyrysowałem fugi jakie tworzy kamień łamany ułożony lużno na podsypce.
Efekt jest taki:

Znowu rwą granitowe chodniki

Cytat:Witam!

Uwaga! w MSI z dnia 10 maja jest lista chodników do naprawy. Wśród nich mogą być takie których charakter należałoby zachować a więc nie wkładać behatonów a jedynie przełożyć. Popękane płyty /płytki można ułożyć bez uszczerbku na jakości czy estetyce chodnika - wystarczy chcieć. Nie możemy pozwolić na kolejną dewastację za nasze pieniądze.

To nasze miasto a nie Ich - i niech Im się nie wydaje ze są nieomylni i bezkarni. Za warte zachowania traktować należy spuściznę przedwojenna. Trzeba sprawdzić i fotograficznie udokumentować


Czytałam spis ulic, przy których mają być remontowane chodniki.
http://www.um.gliwice.pl/pub/msi/MSI_19_2007.pdf
str. 3

Na moje wyczyczucie, trzeba by się zainteresować przynajmniej chodnikami na ul. Chudoby, Berbeckiego, Krzywoustego, Owsianej, Lelewela Sobieskiego, Wybrzeże WP, Bł. Czesława.
Na niektórych napewno są chodniki z płytek "salceson", z różowym żwirem, układane w charakterystyczny wzór, a boki wypełnione kostką bazaltową. Te płyty wytrwały ponad 60 lat i tylko pojedyncze z nich sa spękane, czego nie można powiedzieć o płytkach chodnikowych nowszej generacji.

Czy są chętni, żeby porobić zdjęcia i inwentaryzację rodzaju nawierzchni i jej stanu? Ja mogę się zająć ulicami Chudoby, Berbeckiego, Wybrzeże WP i Lelewela. Pytanie, czy jeszcze inne z wymienionych w MSI ulic mają dawną nawierzchnię? Kto wie?

Inwestycje - na papierze i w budowie...

W najnowszym MSI przeczytać można o tegorocznych planach modernizacji starówki. Przewiduje się między innymi rekonstrukcję nawierzchni ulic i chodników (przy pomocy "kostek granitowych, zróżnicowanych pod względem wielkości i wzorów ułożenia"), a także przebudowę wjazdów do bram, wykonanie zieleńców oraz wymianę skrzynek i włazów do studzienek. Nowe włazy i skrzynki, jak zapewniono, oznakowane będą herbem Gliwic. Na pierwszy ogień mają pójść ulice Szkolna, Krótka i Średnia. Myślę, że wyrażę odczucia wszystkich, jeśli napiszę, że już się nie mogę doczekać.

Inwestycje - na papierze i w budowie...

Cytat:a mi się nawierzchnia na ulicy Średniej podoba. Pasuje do starego miasta lepiej niż nowoczesne kostki...

mi też się bardzo podoba, ale jeżeli nawierzchnia zostanie zrekonstruowana przy pomocy "kostek granitowych, zróżnicowanych pod względem wielkości i wzorów ułożenia", to nie byłbym złej myśli - zresztą może po prostu ta kostka zostanie ułożona na nowo <może też w innym miejscu?>. Nie wiadomo, co nam architekci przygotowali

Inwestycje - na papierze i w budowie...

Dużo dywagacji i przypuszczeń. Może jak wkleję całe to cytwane zdanie, to będzie sprawa bardziej jasna, tym bardziej, że ominąłem tam jedno (być może istotne) słowo:

"Jezdnie i chodniki na tym obszarze układane będą z odzyskanych kostek granitowych (zróżnicowanych pod względem wielkości i wzorów ułożenia)."

Celowo użyłem zresztą słowa "zrekonstruować" w moim poście, gdyż doszedłem do wniosku, że chodzi o zachowanie pewnego zabytkowego charakteru tych uliczek. Myślę, że to nie będzie taka kostka, jaką kładzie się na chodnikach, ale coś bardziej klimatycznego (może właśnie takie nieregularne bloki granitowe, o jakich pisał Kasprić).

Inwestycje - na papierze i w budowie...

Cytat:W najnowszym MSI przeczytać można o tegorocznych planach modernizacji starówki. Przewiduje się między innymi rekonstrukcję nawierzchni ulic i chodników (przy pomocy "kostek granitowych, zróżnicowanych pod względem wielkości i wzorów ułożenia");-)



Aż podskoczyłem z radości Moje marzenie ( o wykluczeniu ruchu kołowego już nie mówię, bo wiemy, że nie jest to takie proste) powoli się realizuje. Ale uwierzę dopiero jak zobaczę. Czy zbliżają się może wybory ? (przepraszam, ale mogę nie wiedzieć )

Cytat: Nowe włazy i skrzynki, jak zapewniono, oznakowane będą herbem Gliwic.



I bardzo słusznie !! Oby się tylko złomiarzom nie spodobały. Widziałem takie niedawno w Bielsku-Białej (oczywiście z herbem Bielska) i mój najlepszy kumpel bardzo ubolewał, że nie ma takich w.... (Mieszko się domyśli ) a jest tam kierownikiem sieci i bardzo się tymi zagadnieniami interesuje.

Cytat:świetna wiadomość - ...... I oby nawierzchnie były równe i BEZ krawężników!!!!



Jestem jak najbardziej za, ale mam Kaspric pewne obawy (po tym co widziałem na polskich drogach..... ) Przechodnie będą pewnie zmuszeni do chodzenia po ścianach a krawężnik jest jednak jakimś minimum bezpieczeństwa.

Cytat:zapraszam na krakowski rynek



Byłem i kobiety w szpilkach miałyby niełatwo Ale było to w trakcie "przebudowy" i chyba (jeżeli dobrze zrozumiałem) dotyczy to również tylko części rynku.

marcowe pogaduchy o maluszkach 6+

w sprawie bucikow jestesmy na bierzaco po wizycie u bardzo dobrych ortopedow i mamy wrecz nakaz zakupu bucikow Bartek z otwarymi paluszkami, buciki sznurowane za kostke tylko takie buciki ponoc prawidlowo ksztaltuja ulozenie stopy podczas chodzenia wiec pewnie gdzies w okolicach lipca ruszymy na zakupy na razie przygladamy sie roznym wzorom tych bucikow sa naprawde sliczne - to jesli chodzi o butki do chodzenia a na teraz kupimy pewnie cos zapinane na rzepy, bo sznurowania mlody jak na razie nie znosi....za dlugo to trwa

a co do wozka i fotelika noooo to Piotrus jest super zadowolony ze zmian w fotelu non stop spi, za to w wozku teraz nie ma mowy o spaniu, cos tam ciagle komentuje po swojemu

oczywiscie fotel zostal w samochodzie na stale
kejt.....co do baseniku zamowilam go w quelle

jeszcze czekamy na dostawe wiec nie wiem jak na zywo bedzie wygladac

Mysia

K20 do karcianek

Generalnei to nawet strzałki nei są ptorzebne - Ważne jest to, aby liczby były koło siebie pokolei ułożone- czyli 6 na sąsiadującej z nią ściance 7, na sąsiadujacej z 7 ściance, 8 itd itd. Bo na obecnych k20 cyferki są neisamowicie rozproszone. To zapewne w celu, gdyby kostk abyłą neiwyważona odpowiednio- wtedy i tak zdarzają się często duze i małę wyniki dziękit emu że liczby są tak rpzemieszane. Ale do karcianek ptorzebne są liczby oobok siebie aby można było szybko modyfikować przedstawianą wartość. Chodzić faktycznie przydałoby się zeby lcizby trzymały się jakeisr eguły- np zmneijszały się po okręgu. W ten sposób, gdy trzeba zmneijszyć o więcej niż 1 wartosć tego co rpzedstawia kostka, nie trzeba śledzić całego wzoru, a swobodniej obrócić kostkę.

Remont Marszałkowskiej

Marszałkowska na odcinku:PL.Zbawiciela-Pl.Konstytucji,wygląda przepięknie.
Prawie jak drugi Paryż! W śliczny wzór jest ułożona kostka,pod kościołem Zbawiciela,znajdują się też,na tymże placu,piękne i świeżo zasadzone drzewa.Wspaniała jest "mała architektura" uliczna w tym miejscu,jak np:kratki ochraniające drzewa,słupki z herbem Warszawy jak i a'la przedwojenne latarnie na słupach trakcyjnych.
Brawa dla projektantów,oraz wykonującej remont firmy.Firma pracuje solidnie,dokładnie i uczciwie.

Remont Marszałkowskiej

Cytat:Marszałkowska na odcinku:PL.Zbawiciela-Pl.Konstytucji,wygląda przepięknie.
Prawie jak drugi Paryż! W śliczny wzór jest ułożona kostka,pod kościołem Zbawiciela,znajdują się też,na tymże placu,piękne i świeżo zasadzone drzewa.Wspaniała jest "mała architektura" uliczna w tym miejscu,jak np:kratki ochraniające drzewa,słupki ze herbem Warszawy jak i a'la przedwojenne latarnie na słupach trakcyjnych.
Brawa dla projektantów,oraz wykonującej remont firmy.Firam pracuje solidnie,dokładnie i uczciwie.



Proponuję jakoś zaznaczyć ten post, gdyż kolega mobil one pierwszy raz kogoś nie związanego z R-7 pochwalił

Stacja A-19 Marymont

Cytat:Wydaje mi się, że kostka jest bardziej odporna na uszkodzenia, więc jest to w miarę uzasadnione; zresztą muszą postępować zgodnie z projektem. PT Prawidłowo ułożona kostka Bauma pod względem wyglądu tak bardzo nie różni się od tradycyjnych płyt chodnikowych.


Może to subiektywne odczucie ale kostka ma dla mnie wrażenie tymczasowości, a poza tym płyty ze względu na swoją powierzchnię czynią całość równiejszą. I jeszcze jedno - mam możliwość zobaczenia ostatnio wielu znanych miejsc w Europie i tam kostki jakoś nie widać w reprezentacyjnych miejscach, dominują płyty różnych wzorów i kolorów.
Pzdr

Czy myślicie obrazami?

nie myślę wzrokowo - nie potrafię sobie wyobrazić sześciennej kostki. nie rozumiem pojęcia "myślenie słowami". niemowlę, które nie opanowało jeszcze mowy nie może w ten sposób myśleć, a przecież w jego mózgu zachodzą procesy myślowe. oznacza to, że myślenie słowami wykształca się z innej metody. przed chwilą doszedłem do wniosku, że myślę słysząc słowa w głowie. na przykład, po lewej stronie okienka w którym teraz piszę znajduje się lista emotikon. spojrzałem przed chwilą na drugą od lewej emotikonę w środkowym rzędzie i usłyszałem w głowie głos - "śmieje się". tak samo jest z tekstami filozoficznymi - jeśli nie mogę czegoś zrozumieć, to powtarzam to w kółko tak długo aż samoistnie "zaskoczy". z drugiej strony robiłem kiedyś test na pamięć, polegał on na zapamiętywaniu zdjęć i ułożeń pewnych figur. w całym teście zrobiłem 2 błędy, z czego jeden wynikał z błędnego wskazania myszą. tworzyłem wtedy w mózgu wzory ułożenia tych figur oraz ich kolejne kolory, a także listę detali znajdujących się na zdjęciu wraz z ich miejscem położenia. wskazywałoby to na myślenie wzorami.

natknąłem się wielokrotnie na pojęcie NT, czy jest to określenie funkcji charakteru z terminologii socjoniki lub mbti?

Gmina Buk - ROK 2008 ROKIEM POWSTANIA WIELKOPOLSKIEGO

REMONT PLACU PRZED POMNIKIEM BOHATERÓW ZIEMI BUKOWSKIEJ
Wielkimi krokami zbliżają się obchody 90. rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Na dobre rozpoczęły się przygotowania do jubileuszowych uroczystości, których głównym punktem będzie odsłonięcie tablic z nazwiskami uczestników Kompanii Bukowskiej przy Pomniku Bohaterów Ziemi Bukowskiej na pl. Reszki.
W lutym przeprowadzono całkowitą wymianę nawierzchni placu przed monumentem. Stare płyty chodnikowe zastąpiono estetyczną kostką brukową ułożoną w faliste wzory. Wykonano również rozbiórkę schodów przed kinem „Wielkopolanin”. Ich miejsce zajmą nowe stopnie wykonane z imitacji piaskowca. Na koniec nowe oblicze zyska główna fasada budynku, która poza nowymi tynkami otrzyma też oświetlenie.
Źródło: http://www.buk.gmina.pl/content.php?news=402:pl

Luźne dyskusje o naszych furkach

Ja też już odebrałem
Czizus, super się jeździ a mam gdzie testować bo wrocławskie drogi przypominają niekiedy poligon wojskowy
Widzę też już pierwsze "ale". Wiem że nie ma samochodów idealnych,ale chyba każdy posiadacz cee'da chciałby żeby to nasz model był wzorem. Zawieszenie jest średnio twarde i jak mam gdzie się rozpędzić to jest po prostu bosko!Zakręt nie zakręt wchodzi się tym samochodem jak bajka. Ale daje się weznaki na uszkodzonej nawierzchni.Jeszcze dobrze gdy są to sporadychne wyboje,ale jak mamy przejechać 200-500m po kostce, ułożonej przez "sąsiadów" w latach 40tych to niestety ja zwalniam do 30-40km/h. Spalanie mnie zaskakuje. Zeszło na 7.3l/100km tylko po mieście. I w dodatku dopiero od niedawna zacząłem na maxa wykorzystywać walory silniczka (zwalniać na biegu itp). na samym początku miałem 7.8l/100km ale to dlatego ze zbijałem wynik po odbiorze z salonu (12l/100km - co oni z nim robili!!!).
Ogólnie nie żałuję, kupiłbym jeszcze raz, i jeszcze raz i .... i tak 100x. Polecam!
Pozdrawiam

Ciasta na święta

* 1/2 kg mąki pszennej
* kostka margaryny
* 1/2 szklanki cukru pudru
* żółtko
* aromat cytrynowy
* cukier puder do posypania

Etapy przygotowania

Margarynę posiekać z mąką. Dodać żółtko, cukier puder i kilka kropli aromatu. Zagnieść ciasto dolewając w razie potrzeby odrobinę zimnej wody. Uformować kulę, owinąć folią i włożyć na godzinę do lodówki.

Na kawałku tektury narysować wzór euro, wyciąć nożyczkami.

Ciasto rozwałkować na grubość ok. 1 cm. Do placka przykładać szablon, małym nożykiem wycinać ciastka wzdłuż krawędzi (ostrze można rozgrzać nad płomieniem).

Ciastka ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec 15 minut w temp. 200 C. Posypać cukrem pudrem.

glazura i drzwi-ceny robocizny

Cytat:Witajcie,
ile placiliscie ostatnio za ukladanie terakoty i glazury oraz montaz drzwi
zewnetrznych i wewnetrznych. Interesuja mnie ceny z calej Polski, bo moze
warto sciagac fachowcow z innych wojewodztw... Fachowiec z W-wy krzyknal
mi 70 zl/m2 za ulozenie plytek wiec zdebialam. Dodam ze chodzi o ulozenie
jednego rodzaju plytek bez zadnych wzorow. Wydaje mi sie ze to bardzo
duzo, ale moze tak sie teraz porobilo...
Pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedzi..
Magda



Jeżeli wyceniamy od metra kw, to w małym mieszkaniu przyjmujemy cenę ok 85
zł / m.kw., niezależnie od tego czy układamy płytki prosto czy w tzw "karo".
 Za mozajki z małych kostek i inne dodatki - ok 105 zł. Powierzchnie do 0,5
m.kw. ponad całe metry rozliczamy wg powierzchni, ponad 0,5 m.kw rozliczamy
jak 1 m.kw. (np 5,2 m.kw rozliczamy jak 5,2 ale 5,6 liczymy jak 6 m.kw)
Równanie ścian (tynkowanie i izolacja pod kafelki)  do idelanych pionów i
kątów prostych (np po to by osadzić brodzik) ok 40-45 zł/m.kw.
Generalnie rzecz biorąc niespecjalnie chętnie się za kafelkowanie w ogóle
bierzemy (pomimo że mamy naprawdę świetnych i łebskich kafelkarzy)  bo
specjalizujemy się w instalacjach, ale czasem jak trzeba, to nie ma wyjścia.
Nasz standard wykonania to niezakryte instalacje w przypadku budowy i
rozkucie ścian/stropów i niezakryte instalacje w przypadku remontu. Są
oczywiście przypadki gdy realizujemy zakrycie instalacji, ale generalnie
unikamy tego. W opinii klienta przecież to "tylko zatynkowanie" za które nie
chce płacić proponowanych stawek, w naszej ocenie to zazwyczaj niezapłacona
praca - tynkowanie np. bruzd 25 cm wysokości i 15-20 cm głębokości.

Czy mogę trenować??

Ej no, kostka nie jest taka trudna.
Moj najmlodszy brat dla zabawy sobie rozpisuje wszystkie mozliwe kombinacje kostki i opracowuje wzor matematyczny na ulozenie owej, troche mu pomagam, bo za mlody jest niezla zabawa

SSTTRREESS

to teraz ja sie wypowiem

moze zaczne od mojego patrzenia na stres. przed tymi mistrzostwami najbardziej to sie jego obawiam.. najbardziej sie boje ze przez niego np zapomne algorytmu, albo pokreca mi sie rece, kostka wypadnie albo cus jednak zapomnieliscie wspomniec o czyms waznym i istotnym. jak stres wplywa negatywnie na nasze poczynania to tak samo moze wplywac POZYTYWNIE. stres przeciez mobilizuje, sprawia ze mozemy sie bardziej wziasc w siebie i skupic na tym co w tym momencie robimy. adrenalina ktora sie wytwarza dodaje nam mocy by walczyc !! (dlatego sedziowie powinni sac w bezpiecznej odleglosci ) trzeba sie odpowiednio nastawic psyhicznie do takich imprez, a stres zamiast przeskadzac, pomoze nam!! co mam na mysli - skupic sie glownie na tym co aktualnie robimy, w tym przyp. na ulozeniu, glownie, bo wiadomo ze do konca (przynajmniej ja) tego nie zrobimy, zawsze tam tlum itp. bedzie rozpraszal. ale mowie wam, stres moze pomoze..
tak troche optymistycznie to pisze

co do walki mojej ze stresem. duzo ukladam w autobusach, na ulicy, w szkole, przed rodzina i znajomymi, ale tak naprawde nie wiem czy to cos pomaga. mysle ze to bardziej nie ludzie beda nas stresowac na mistrzostwach, tylko to ze chcemy wypasc jak najlepiej, ze to szansa itp. bo przeciez wy tez napewno ukladacie w autobusach itd, nie? a i wlaseni co do tego to zauwazylem, ze sie stresuje bardziej podczas ukladania jak mam komus pokazac,ze umiem ulozyc kostke,cos udowodnic, ogolnie przed jakims celem, a nie przed czlowiekiem. tak wiec czy my speedcuberzy musimy cos sobie udowadniac na tych mistrzostwach? wiec zostaje tylko ten czynnik,ze stawiamy sobie jakies cele, chociaz to tez motywuje,ale bedzie nas stresowalo to ze bedziemy myslec, ze jak sie nie uda to lipa i wogole.. wiec nie myslmy o celach tylko o tym zeby ulozyc jak najlepiej w danym momencie potrafimy ulozyc koskte.

dobra koncze bo krece strasznie , nie wiem czy cos moze pomoge,zamotane to troche jak wiekszosc moich wywodow

pzdr

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

skupiam sie na tym zeby oddac trzy dobre ulozenia. (wzorem naszego adasia )

Nowożytne wadowickie spotkania PSFu

Witam serdecznie i...
...zapraszam wszystkich do comiesięcznej rywalizacji na stackmacie

Dzięki uprzejmości pana Pawła Turka (nauczyciel Zespołu Szkół Publicznych nr 2, jeden z organizatorów minionych mistrzostw) będziemy mieli możliwość comiesięcznego spotykania się w szkole.
Oto wstępne wytyczne:
- spotykamy się w każdy trzeci piątek miesiąca;
- godziny - od 16:00 do 19:00;
- miejsce: łącznik między szkołą a salą gimnastyczną (gdzie pan Turek będzie miał zajęcia sportowe);
- w łączniku tym wystawione będą stackmaty (sprezentowane przez Rona i Tona dla szkoły);
- dokonujemy rywalizacji w każdej kategorii, do której zgłoszą się conajmniej dwie osoby;
- sposób rywalizacji - analogicznie do mistrzostw, tzn. głównie widziałbym finały bez eliminacji; chyba że zjawi się wyjątkowo dużo osób i ograniczony czas zmusi do szybkiej eliminacji czyli rundy dodatkowej;
- jeśli mieszanie miałoby się odbywać na bazie wydrukowanego algorytmu, to potrzebna byłaby osoba, która umie pomieszać kostkę za pomocą wzoru i nie startuje w zawodach; zatem przyjmujemy to rozwiązanie jako opcję (nieobowiązkową);
- zgłaszanie odbywa się na miejscu (o 16:00);
- jeśli ktoś przyjeżdża z dalsza (Kraków, Bielsko czy też Częstochowa albo Płock , to niech się skrzykuje z kimś tak, aby ograniczyć koszty;
- ewentualny nocleg także każdy zainteresowany załatwia we własnym zakresie;
- na każde tego typu spotkanie proszę o zgłoszenie się kogoś (jak dam radę, to się podejmę osobiście...), kto będzie odpowiedzialny za sprawne przeprowadzenie rywalizacji, uwiarygodnienie osiągniętych wyników i przekazanie ich do mnie - ja umieszczę je na stronie tak jak dotychczasowe wyniki wadowickich spotkań;

Zgodnie z powyższym przewidywane terminy spotkań wyglądają następująco:
21 październik 2005,
18 listopad 2005,
16 grudzień 2005,
20 styczeń 2006,
17 luty 2006,
17 marzec 2006,
21 kwiecień 2006,
19 maj 2006,
16 czerwiec 2006.
Jeszcze nie wiadomo co z miesiącami wakacyjnymi, natomiast 15 września 2006 spotkania raczej nie będzie, gdyż 17 września 2006 to wstępny termin Drugich Oficjalnych Otwartych [czyt.: Międzynarodowych] Mistrzostw Polski w układaniu kostki Rubika - Wadowice 2006

Wracając do tematu zasadniczego:
- najbliższe spotkanie w piątek 21 października o godz. 16:00.
- ja nie podejmuję się przeprowadzenia rywalizacji, zatem Studzień? Madek? Kręży? Kto się zgłasza?
- być może zjawię się na chwilę (ułożę pięć razy) i ucieknę...

Życzę owocnych spotkań

Rzeszów

Siódme P^3 za nami!

Sponsor cyferka 7... literki się tym razem nie angażowały.

Obecni (szt. 7):
- Bernadeta (Luba krzysztofa)
- Maurycy
- Kamil
- Bartek (Gandalf)
- Wojtek (90)
- przemek (semic)
- luby Bernadety

Obecni via Skype:
- Iploman - kilkanaście współnych ułożeń - dziękujemy (:
- Cubano (tylko przez chwilke)
- andrzejK (tylko przez chwilke - i jakoś nie wiemy któż to był)

Relacja jak z bicza trzasnął:
- atrakcyjność spotkań P^3 jest wprost proporcjonalna do ilości uczestników
- czas układania 3x3x3 przez wojtka jest przeciwnie proporcjonalny do rosnącego światowego kryzysu finansowego
- kreatywność uczestników P^3 jest przeciwnie proporcjonalna do kreatywności twórców reklam Calgonu
- subiektywna szybkość mijania czasu jest wprost proporcjonalna do ilości uczestników
- ilość łyżek w Domu Asystena (pok. 70) równa jest ilości naklejek koloru czerwonego na kości 2x2x2
- pojemniczek na kostki Maurycego powinien znajdować się jak wzór w Międzynarodowym Biurze Miar w Sèvres koło Paryża
- ilość kobiet obecnych na spotkaniu uatrakcyjnia spotkanie wedle funkcji kwadratowej (conajmniej)
- ilość klocków, które można wyjąć z wieży Jenga pod koniec gry, jest mniejsza od ilości posłów mniejszości niemieckiej w polskim Sejmie
- chęć podpowiadania innym przy budowie wieży jest wprost proporcjonalna do jej wysokości
- pod koniec gry wszystkim zależy już tylko na tym, by wieża się nie przewróciła i nikt nie zwraca uwagi na to kto przegrał - to było świetne (:

Wyniki (besty 3x3x3):
bartek: 17,83
wojtek: 13,97
kamil: 26,39
maurycy: 38,31
przmek: :)
Bernatka: nie dała sobie zmierzyć :)
krzysztof: 20,52
OH bartek 41,65

Relacja video: http://pl.youtube.com/watch?v=Ntz0qqi4Nrg

Dziękuję za uwagę.

Moje Akwarium W Stylu Zen - nowy aranż

Witam

Nie raz nie dwa miałem akwaria, ostatnio 300l baniaczek z paletami. Ze względu na swoje wykształcenie (jestem biotechnologiem a raczej technologiem wody) starałem się oczywiście jak na wykształciucha przystało mierzyć wszystkie parametry wody, a gdy coś było nie tak ingerować w zbiornik.
Pracowałem również w sklepie zoologicznym na dziale akwarystyki więc te okolice są mi znane.
Ze względów lokalowych akwarium musiałem zlikwidować, i tak przez dwa lata nie miałem żadnej styczności z akwarystyką.
założenie nowego zbiornika przyszło mi jakoś tak do głowy, być może dusza potrzebuje mieć jakiś wycinek z natury.

Więc stało się.

Kupiłem kostkę 40x40x30.

Staram się nie ingerować w zbiornik wogóle poza podmianą wody i dodawaniu odżywki dla roślin.
nie prowadzę żadnych pomiarów pH, Twardości, stężenia CO2 i staram się nie dodawać żadnych czynników korygujących te parametry. Im mniej ingerujemy w zbiornik tym lepiej wiem to z doświadczenia jak i teorii.
Ze względu na swoje zainteresowania buddyzmem zen, taoizmem chcialem stworzyć zbiornik, w którym nie ma przesady w ilości roślin dekoracji czy ryb, nie chciałem by byl zapackany.

Ponieważ bardzo mi się podobają kompozycje Takashi Amano, zainspirowany bezsprzecznym mistrzostwem sztuki jego zbiorników, starałem się stworzyć coś co chocby nosiło namiastkę ducha inspiracji mistrza.

Jak już wspomniałem akwarium nie jest gigantyczne a tu kilka szczegółów:

zbiornik 40szer x 40 gł x30 wys. 48l brutto, po wypełnieniu jakieś 39 l

oświetlenie - świetlówka PLS 11W (70W zwykłej żarówy)
filtracja - minimalna, właściwie tylko mały filtr wewnętrzny skierowany wylotem strumienia do góry
nawożenie - tetra plantamin, nutrafin CO2 system
grzalka 15 W - trzymająca stałą temperaturę 24 stC
żwir - podłoże biologiczne - warstwa 2-3 cm na to żwirek czarny,
Skały - tłuczeń granitowy

Roślinki - dwa rodzaje - ELEOCHARIS ACICULARIS i HEMIANTHUS CALLITRICHOIDES

Rybki - brak i nie będzie- całkowicie wyeliminowane

Planuje kupić trzy cztery krewetki Amano, gdyż pojawily się w niewielkich ilościach glony nitkowate, ale to ze względu na zastosowanie przy starcie zbiornika oświetlenia żarowego i teraz mam tego efekt.

Zbiornik ma zaledwie 3 tygodnie i czekam aż trawnik nieco się rozrośnie, wtedy sukcesywnie będę odejmować skałki z akwa. co prawda w zbiorniku miały być tylko trzy kamole tzw. Triada kamienna ale osobiście bardziej mi przypadł do gustu Kamienny Las, inspirowany japońskimi ogrodami kamiennymi.
W ułożeniu skał nie ma żadnej wyliczonej logiki, są wstawione tak jak podyktowała ręka i zasada buddyzmu iż natura nie stosuje matematyki ni skomplikowanych wzorów do tworzenia siebie.
Chciałem stworzyć wrażenie lasu ostańców (najtwardszych skal pozostałych po erozji miększych), które zaczyna natura malować barwami zieleni na swój niewysłowiony sposób.

Jak obrośnie całe dno dywanem zieleni będzie oczywiście miało to jakiś wygląd na razie jest jak jest.

a tu kilka fotek

Ciekaw jestem czy komuś się spodoba próba aranżacji moje niewielkiego zbiorniczka.

POzro i ciekaw jestem komentarzy.

A co by się stało...

Zastanawiał się ktoś kiedyś, co by się stało, gdybyśmy połączyli wszystkie fan ficki w jeden? Ja, owszem. Dlategoż postanowiłam napisać tą parodię parodii. Odcyfrowując tekst, znajdziecie wiele nawiązań do różnych dzieł. Z góry przepraszam autorów.

1.

W najmroczniejszym z najmroczniejszych Zamku Mroku, w Mrocznym Pokoju mroczniejszym od wszystkich mrocznych pokoi, stał w mroku człowiek. Źrenice niczym dwa rubiny, błyszczały szaleńczo w oczach tegoż człowieka, a każdy ruch niedostrzegalny dla nędznego śmiertelnika, był przez nie, widoczny aż nader. Nos, wzorem samego Holmesa, wywęszyć zdradę bez mordęgi mógł. A jego nieuchwytne dla prymitywnego wzroku włosy, lśniły na miarę księżyca będącego w pełni. Ciało jego, stanowiące od ponad roku wśród naukowców spór, swą gładkością dorównywało skórze bazyliszka, gdy jeszcze pielęgnowany maścią na nie złuszczanie, Salazar Saevus Sykstus Serwiusz Slytherin ją smarował. Artyzm jego stał się wielki, bowiem obracał się w nobliwym towarzystwie, alboż ono obracało się wokół niego. Przenikliwością swą się szczyci, gdyż już kilkakrotnie kostkę rubika samodzielnie złożył.

Aniżeli prawdą jest, iż za pierwszym razem rzucając nią w Lucjusza, ułożyła się prawidłowo. Jednakowoż detale wspomniane w kartotece nie są. Tymczasem nasz Sami-Wiecie-Kto, krocząc w kółko od ponad pół minuty, uradowany niezmiernie był. Azali w jego ośrodku kierującym uformował się iście diabelski plan?

- Glizdogonie!

- Tak, Mistrzu? - uniżony sługa uniżenie padł przed obliczem Pana swego.

- W mej głowie, niczym w latarni, zaświtał iście diabelski plan porwania Harry'ego Pottera!

- Słucham Cię, Panie. - To stwierdzenie nie było do końca prawdziwe, gdyż od czasu zabawy w ,,Kotka i Myszkę'' z Minerwą McGonagall, słuch już nie ten sam, co kiedyś posiada.

- Włamiemy się nocą do Hogwartu, pójdziemy do dormitorium Gryfonów, a następnie porwiemy Rona Weasleya! Wyślemy do Pottera list, w którym napiszemy, że ma przybyć w me progi, jeśli chce odzyskać przyjaciela!

- Mistrzu, ale to szantaż. To nielegalne.

Po namyśle, który był zdecydowanie dłuższy niż krótszy, Lord zwrócił się do Petera:

- Mamy kogoś w Departamencie Spisu Prawa Czarodziejskiego?

Pettigrew wysila swe szare komórki w poszukiwniu odpowiedzi.

- Anna Valentine?

- Przyprowadź ją jutro do mnie. Możesz iść.

- Ale, Mistrzu...

- Co jeszcze?

- Jak dostaniemy się do Hogwartu?

- Lucjusz coś wymyśli.

- Ale, Mistrzu...

- O co chodzi? - Czarny Lord już nieco zdenerwowany impertynencją swego podwładnego, zmarszczki na swym nieskazitelnie białym czole dostał.

- Ron Weasley mieszka w tym samym dormitorium co Potter...

- I cóż z tego? Marnujesz mój czas, Glizdogonie, który jak zapewne wiesz, jest cenniejszy od twego życia.

- Dlaczego nie zrobimy odwrotnie i porwiemy Pottera zamiast Weasleya?

Czarny Pan, spoglądając na Petera z politowaniem i współczuciem, odpowiedział (jego zdaniem) na głupie pytanie:

- Glizdogonie. A po cóż ja miałbym szantażować Ronalda Weasleya?

- ...

Resztę znajdziecie tu

[ Dodano: Pią Gru 21, 2007 6:23 pm ]

CO? GDZIE? KIEDY?

Muzeum ks. Jerzego Popiełuszki

Miejsce: Muzeum Sługi Bożego Księdza Jerzego Popiełuszki
organizator: Muzeum Sługi Bożego Księdza Jerzego Popiełuszki
adres: ul. Kardynała Stanisława Hozjusza 2
01-565 Warszawa
telefon: 8394572
e-mail: zmalacki@pro.onet.pl
internet: www.popieluszko.net.pl

Od: 2004-10-16, godz. 00:00 do: 2006-10-19, godz.00:00
Muzeum czynne od środy do niedzieli od godz. 10.00 do 15.00.

Informacje dodatkowe:
Muzeum mieści się w podziemiach Kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, z którym związany był ks. Jerzy. Muzeum powstawało 3 lata, ale pamiątki po ks. Jerzym Popiełuszce zbierano już od dnia pogrzebu, 3 listopada 1984 r.

Muzeum mieści się w podziemiach Kościoła pod wezwaniem św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, z którym związany był ks. Jerzy. Muzeum powstawało 3 lata, ale pamiątki po ks. Jerzym Popiełuszce zbierano już od dnia pogrzebu, 3 listopada 1984 r.

Wejście do muzeum znajduje się od wschodniej strony kościoła - od strony grobu ks. Jerzego.

Ekspozycję otwiera zdjęcie ks. Popiełuszki, który stoi przed drzwiami, jakby zapraszając do wnętrza. Wokół wiszą jego życiorysy w siedmiu językach. Przejście do pierwszej sali wycięte jest w kształcie krzyża.

Zwiedzanie rozpoczyna się od sali zatytułowanej ”W cieniu PRL-u”, w którym przeczytać można o najważniejszych wydarzeniach z historii Polski w latach 1944-1989, a także zobaczyć osławione kartki na żywność, ówczesną prasę i obejrzeć migawki telewizyjne z tamtego okresu. Stąd, przez autentyczne drzwi z domu rodzinnego ks. Jerzego prowadzi przejście do sali urządzonej na wzór domu państwa Popiełuszków. Stoi tam m.in. piec kaflowy, nad którym wisi kołyska przyszłego kapelana ”Solidarności”.

Następna sala nosi tytuł ”Żołnierski różaniec”. U sufitu wisi różaniec ułożony z czapek żołnierzy. Zebrane w niej pamiątki opowiadają o dwuletnim okresie służby wojskowej Jerzego Popiełuszki w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach.

Sala ”Dar kapłaństwa” jest centralnym pomieszczeniem w muzeum. Na środku ustawiony jest ołtarz z kielichem i pateną. Za nimi stoi biurko ks. Jerzego, z jego maszyną do pisania, jest także półka z książkami i jego osobiste przedmioty. Na ekranie telewizora obejrzeć można nagrania mszy za ojczyznę sprawowanych przez ks. Popiełuszkę.

Kolejna sala nosi tytuł ”Niebo runęło nam na głowy”, a opowiada o stanie wojennym, wprowadzonym 13 grudnia 1981 roku. Za nią w wąskim korytarzu umieszczone są krzyże, symbolizujące ofiary reżimu komunistycznego, ich nazwiska wyryte są na czerwonych cegłówkach - przypominają napisy ryte przez więźniów w celach.

Korytarz u swego wylotu podpierany jest drzewami, za nimi znajduje się sala ”Golgota”. Przez jej środek przepływa woda, na której widnieje świetlny znak krzyża - symbol miejsca znalezienia ciała ks. Jerzego. W tej sali zobaczyć można także koszulę, spodnie i buty, w które ubrany był 19 października ks. Popiełuszko oraz sznur, którym został związany. Słychać fragmenty kazań ks. Jerzego. Na ścianie co kilka sekund pojawiają się zdjęcia zmasakrowanego ciała ks. Popiełuszki.

Przez most nad płynącą w ”Golgocie” wodą zwiedzający przechodzą do sali upamiętniającej pogrzeb ks. Popiełuszki ”Odszedł dobry pasterz”. 3 listopada 1984 roku zebrało się wówczas ok. miliona osób. Można tu obejrzeć film wideo z pogrzebu.

Następna sala ”Pomnażanie Dobra” przedstawia kult ks. Jerzego - opisy łask, jakie otrzymali ludzie modlący się przy grobie ks. Jerzego (jest ich ok. 200), księgi pamiątkowe, listy i wspomnienia. Zgromadzono tu także przedmioty, które zostawiają pielgrzymujący do grobu kapelana ”Solidarności”: różańce, krzyżyki, tarcze szkolne lub przedmioty stworzone specjalnie dla ks. Jerzego. Na ośmiu ekranach można zobaczyć zdjęcia osób, które od dwudziestu lat pielgrzymują do grobu ks. Jerzego.

Na zwiedzającego czekają jeszcze jedna sala ”Przez Krzyż do Zmartwychwstania”, w którym m.in. znajduje się chrzcielnica, paschał, tablica z ośmioma błogosławieństwami oraz zdjęcie ks. Jerzego, wykonane na kilka miesięcy przed zabójstwem. Na drzwiach wyjściowych widnieje napis kilku językach: ”Zło dobrem zwyciężaj”.

Prasówka

http://gdansk.naszemiasto...nia/960350.html podają:

Trzy remonty w tym roku, trzy w latach kolejnych, poprzedzających gdańskie finały Euro 2012. Takie są plany SKM.

Gdańsk Zaspa, Oliwa, Sopot Kamienny Potok, Gdynia Redłowo, Gdynia Główna. Oto lista już wyremontowanych peronów przystanków trójmiejskiej Szybkiej Kolei Miejskiej. Ostatnią dopisano Gdynię Gł., gdzie remont zakończył się we wrześniu ub.r., oraz Oliwę odnowioną już na początku tego roku.

O ile w przypadku peronu w Gdyni położenie kostki polbrukowej w miejsce dziurawego asfaltu, budowa wiaty czy instalacja porządnego oświetlenia spotkały się z uznaniem pasażerów, o tyle remont peronu w Oliwie nie wzbudził już takiego entuzjazmu. Przez media przetoczyła się fala krytyki za "zatracenie" zabytkowego charakteru peronu. Zarzuty dotyczyły przede wszystkim "odświeżenia" wiaty i ułożenia polbruku zamiast zabytkowej kostki. Władze SKM tłumaczyły, że na wszystkie działania mają zgodę od konserwatora zabytków.

Większość peronów SKM, które czekają na remont, zyska identyczny wygląd jak Oliwa i Gdynia Gł. Jedynie przystankom, od których rozpoczną się prace - czyli w Sopocie i Sopocie Wyścigach - nadany zostanie zabytkowy charakter.

Stojąca na peronie SKM w Sopocie zabytkowa wiata zostanie minimalnie przesunięta i wydłużona. Pomalowana zostanie na nowy kolor. Na stronie www.skm.pkp.pl można obejrzeć trzy proponowane barwy - bursztyn, jasny brąz i "stare złoto" - oraz oddać głos w specjalnej ankiecie. Jej wyniki szefowie SKM mają brać poważnie pod uwagę.

Na sopockim peronie, w przeciwieństwie do Oliwy, ma być położona kostka granitowa.
- Bardzo podobną stylistykę zyska peron na przystanku Sopot Wyścigi, gdzie wiata wybudowana będzie od zera - mówi Leopold Naskręt z Wydziału Marketingu i Umów SKM. - W tym przypadku także zapytamy o głos pasażerów.

Pierwotnie planowano "przenieść" na peron Wyścigi wiatę stojącą obecnie na peronie dalekobieżnym na stacji Sopot. Ostatecznie odstąpiono jednak od tego planu.

Oba sopockie perony SKM mają być remontowane równolegle. Początek prac - już we wrześniu tego roku.
Na rok 2009 zaplanowano też finisz rozpoczętego w 2008 r. remontu peronu przystanku Gdańsk Politechnika. Zamontowana tam zostanie winda, wyremontowany będzie tunel prowadzący do peronu.

Według pierwotnych planów, koniec remontu peronu na Politechnice miał nastąpić przed Euro 2012, ale później niż w 2009 r. - Przyspieszenie ma związek z uruchomieniem przez ZTM Gdańsk linii autobusowej spod SKM Politechnika do szpitali - tłumaczy Andrzej Osipów, prezes SKM.

Chodzi o "setkę" - linię midibusową kursującą od SKM Politechnika do Akademii Medycznej i Szpitala Zakaźnego, o której reaktywację skutecznie walczyliśmy na łamach "Polski Dziennika Bałtyckiego". "Setka" rozpocznie kursowanie za 2-3 miesiące.

W 2010 r. na pewno remontowany będzie przystanek Gdynia Wzgórze św. Maksymiliana oraz najprawdopodobniej Gdańsk Żabianka. Na remoncie Żabianki w tym właśnie czasie bardzo zależy władzom Gdańska, bo na początek 2010 r. planowane jest otwarcie hali widowiskowo-sportowej na granicy Gdańska i Sopotu.

Gdyby remont peronu na Żabiance przeprowadzono w 2010 r., w 2011 r. wyremontowany zostałby peron SKM na stacji Gdańsk Wrzeszcz. Po Euro 2012 przyjdzie natomiast czas na remont peronu w Orłowie oraz przystanków położonych za Gdynią Gł., w kierunku Rumi. Przebudowane zostaną perony w Gdańsku Gł. i prawdopodobnie na Zaspie. Szczegóły techniczne poznamy zapewne za kilka miesięcy.

Peron Kiedy Zakres prac
Sopot 2009 Remont, niewielkie przesunięcie i wydłużenie wiaty, remont tuneli, położenie kostki granitowej
Sopot Wyścigi 2009 Budowa wiaty (na wzór tej na peronie w Sopocie), remont zejścia na peron, budowa windy
Gdańsk Politechnika 2009 Budowa windy, remont tunelu
Gdynia Wzgórze 2010 Kapitalny remont peronu - ma on zyskać identyczny wygląd co św. Maksymiliana perony SKM w Gdyni Gł. i w Gdańsku Oliwie
Gdańsk Żabianka 2010 Jw.
Gdańsk Wrzeszcz 2011 Jw. Wszystkie perony będą dostępne dla niepełnosprawnych
Gdańsk Śródmieście przed 2012 Budowa nowego przystanku, pod al. Armii Krajowej . W lipcu będzie studium projektu "Rozwój SKM", w jego ramach powstanie Gd. Śródmieście. Wówczas dowiemy się, jak przystanek będzie wyglądać, ile powstanie peronów i torów odstawczych
Gdańsk Gł. przed 2012 W związku z wydłużeniem linii do Śródmieścia i koniecznością budowy przy stacji Gdańsk Gł. nowego toru, przebudowany zostanie peron 3 - dojście będzie możliwe tylko przez przejście podziemne, powstanie też (najprawdopodobniej) winda
Gdańsk Zaspa przed 2013 Przebudowa Zaspy może (choć nie musi) być związana z Koleją Metropolitalną. Studium, które będzie gotowe w kwietniu, być może orzeknie, że obecny peron zastąpią dwa, położone po zewnętrznej stronie torów

Rosyjski T-90 vs. amerykański Abrams- artykuł

Cytat:
Chciałbym zauważyć że tak M829 jak i M829A1 były testowane na T-72(M/M1?) który był osłonięty Kontaktem-5 i do penetracji nie doszło, Amerykanie starali się wyeliminować problem przez wprowadzenie M829A2 który był powiedzmy robionym na szybko APFSDS do zwalczania czołgów osłoniętych ciężkimi ERA natomiast M829A3 to już dojrzały pocisk APFSDS tego typu, i oprócz tego że jest długi jest również cięższy ma większą jakby to nazwać by nie palnąć głupoty?... średnicę?



One wszystkie są dojrzałe, to po prostu kolejne stadia ewolucji kinetycznej amunicji przeciwpancernej. Natomiast uważam że to ślepy zaułek w kontekście metodyki działania ciężkiego pancerza reaktywnego.
Spróbuję rozwinąć.
Przez wiele lat wywiady NATO były właściwie pewne, że róznica między EDZ a Kontaktem-5 polega na tym, że posiada on grubszą spodnią płytke stalową, czego efektem jest, w uproszczeniu, dodanie elementu opancerzena grodziowego. Tymczasem, po tym jak mieli możliwość zapoznania się z T-72BM, dotało do nich, że zbudowany jest dokładnie odwrotnie. Grubsza jest wierzchnia płytka stalowa, warstwa MW wewnątrz jest przedzielona poprzecznie przez płytkę z materiału który zmieniał się w trakcie produkcji kostek, na początku była to cienka (5mm) płytka z utwardzonej stali, później zastąpił ją element spiekany o bardzo wysokiej twardości) zaś jego działanie jest o wiele bardzoej złożone niż sądzono (nota bene, bardzo podobnie niemile się zaskoczyli z dodatkowym opancerzeniem BDD jakieś 20 lat wcześniej...). Implikuje to jego _całkowicie_ inne działanie na rdzeń przeciwpancerny.
Zasadniczym elementem odpowiedzialnym za penetrację pancerza jest stożek rdzenia - musi być najtwardszy, najbardziej odporny na urazy mechaniczne, itd, itp. Jemu samemu przyporządkowuje się około 30% możłiwości penetracyjnych rdzenia. Dalej idzie prosta funkcja prędkości i obciążenia przekroju poprzecznego rdzenia, czyli im cieńszy i cięższy - tym lepiej.
Wydłużanie rdzenia doprowadziło do stuacji, gdy powoli dotykano (lub przekraczano) granicę fizycznych możliwości. Ciężki i długi rdzeń podlegał więszym naprężeniom, zaś jego zwięszająca się twardość miała zły wpływ na zdolność do tolerowania odkształceń (to wzór modelowy, nie czepiajcie się :-) ). Efekt ? Ano Silver Bullet słąwny, który potrafił się albo rozpaść w locie, albo przy uderzeniu w pancerz, bo w locie już od naprężeń został osłabiony. W najnowszych pociskach stosuje się tricki w postaci otulin mających przejmować naprężenia, ale nie wiem nic by miały toto wogóle nowsze z rodziny M829.
Teraz popatrzmy jak działa kostka K-5 przy uderzeniu w nią pocisku : grubsza i twardsza wierzchnia warstwa kostki "stabilizuje" przechodzący przez ną rdzeń, zaś skośnie ułożona wewnątrz utwardzona płytka pod wpływem materiału wybuchowego zaczyna się poruszać w płaszczyźnie i pozomej, i pionowej. Efekt ? Ano taki, że penetrujący pocisk rdzeniowy zostaj epoddany całkowicie nieprzewidywalnym naprężeniom o zmiennym wektorze. W warunkach optymalnych dla pancerza, rdzeń jest po prostu "szatkowany", na pewno zaś traci stożek. Przed tym nie da się specjalnie zabezpieczyć rdzenia o dużym wysmukleniu, a żeby wysmuklenie zmniejszyć i jednocześnie zachować wymagany poziom obciążenia przekroju poprzecznego - oznaczałoby zwiększenie masy rdzenia, co skutkowałoby na zmniejszenie jego prędkości (efek - do kwadratu), i ... jesteśmy już w najlepszej pętli.
Dlatego twierdzę, że gdyby agencje rozwojowe NATO wiedziały jak działa K-5, poszłuby w cąłkiem inną stronę, co zresztą pośrednio teraz widać.

Warszawa

Cała Warszawa wyłożona betonową kostką?
Małgorzata Zubik
2008-03-17, ostatnia aktualizacja 2008-03-18 09:05
link: http://dom.gazeta.pl/nier...98,5032958.html

Choć przed wyborami Hanna Gronkiewicz-Waltz obiecywała, że powstrzyma zalew betonowej kostki na reprezentacyjnych ulicach Warszawy, Zarząd Dróg Miejskich robi swoje. Brukarze szpecą właśnie kolejny odcinek Świętokrzyskiej

Drogowcy nie przejmują się ani reprezentacyjnymi gmachami przy tej ulicy - jak Poczta Polska czy Narodowy Bank Polski, ani sąsiedztwem pieczołowicie odrestaurowanego Nowego Światu. I kładą masy szarej betonowej kostki od jezdni po budynki.

- Kostka zastępuje chodnik. Nie rozumiem, dlaczego ZDM pastwi się nad Świętokrzyską. Jak można tak traktować ulicę, która ma rangę wielkomiejskiego bulwaru? - oburza się Tomasz Markiewicz z Zespołu Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy ZOK. - Urzędnicy nie widzą, że miasto ma nie tylko ściany, ale i podłogi.

"Podłoga" z pomysłem znika z odcinka Świętokrzyskiej na wysokości ul. Kubusia Puchatka. Łapa buldożera wyrywa drobną kostkę granitową, w której zatopiono geometryczny wzór z klinkieru szeroki na kilka metrów. Pół wieku temu ułożono go między krawężnikiem a płytami chodnika. - Ulice na zapleczu Nowego Światu, jak Kubusia Puchatka, są dość jednorodne stylistycznie - podkreśla Tomasz Markiewicz. - W podobny sposób układa się chodniki w Berlinie. Nie rozumiem, dlaczego ZDM nie naprawi chodnika, kostkę można przełożyć, jeśli to konieczne. A tu zastępuje się lepsze gorszym.

ZDM odnawia chodniki przy Świętokrzyskiej stopniowo. Gdy trwały prace między al. Jana Pawła II a Marszałkowską, protestowali cykliści. Bo choć płyty chodnikowe zastąpiła kostka, na szerokim chodniku zabrakło miejsca dla ścieżki rowerowej. Działacze Stowarzyszenia Zielone Mazowsze szukali jej nawet ze świecą podczas specjalnie zorganizowanej akcji. Na próżno. "To najlepszy przykład wizji miasta ZDM: wykostkowane betonowe pole, zamienione w parking" - ocenia na forum w portalu internetowym Gazeta.pl internauta o nicku "jijiji".

Czy kostkowa Świętokrzyska podoba się naczelnikowi miejskiego wydziału estetyki Tomaszowi Gamdzykowi? - Nic nie wiem o tych robotach - odpowiada. - Z naszej strony przyzwolenia nie było, nikt nam nawet nie dał na to szansy.

Na Świętokrzyskiej nie trwa bowiem remont, który wymagałby uzgodnień z ratuszem, ale naprawa. - Likwidujemy zagrożenia dla pieszych - utrzymuje Urszula Nelken, rzeczniczka ZDM. - Prace będą doprowadzone do Nowego Światu, to kontynuacja napraw. Kostka przy ul. Kubusia Puchatka zwana "perełką" wróci na miejsce.

Będzie jednak sąsiadować z betonowym brukiem. Dlaczego władze miasta pozwalają, żeby rozlewał się bez umiaru? Hanna Gronkiewicz-Waltz w programie wyborczym napisała, że chce, by szara kostka z betonu znikła z reprezentacyjnych ulic Warszawy. W wywiadzie dla "Gazety" mówiła: "Jest bardzo droga, bardzo nieestetyczna i niewygodna do chodzenia. Niepokoi mnie, że jest jej tak dużo".

Rzecznik ratusza Tomasz Andryszczyk obiecuje, że urzędnicy przyjrzą się Świętokrzyskiej: - Może osoby odpowiedzialne za estetykę powinny mieć więcej do powiedzenia w takich sytuacjach - mówi.

Estetyka rodem z wiejskiego podwórka - komentarz

Chodnik po nieparzystej stronie Świętokrzyskiej między Nowym Światem a Placem Powstańców Warszawy jest krzywy. Nie remontowano go od lat. Mimo to był to jeden z nielicznych warszawskich trotuarów, który zaprojektowano z jakimś zmysłem estetycznym. Takie chodniki tworzą posadzkę ulicy.

Na Świętokrzyskiej w drobną granitową kostkę wkomponowano klinkierowy meander. Kiedyś ciągnął się po obu stronach ulicy. Gdy robotnicy ogrodzili fragment przy wylocie ul. Kubusia Puchatka, zaczął się dramat. To, co było architekturą, z każdym dniem zamienia się w beznadziejnie szarą masę z kostki betonowej. Znika wszystko, co ma jakikolwiek wyraz estetyczny. I cementowe płytki w karo (pamiętającej być może czasy przedwojenne i powtórnie ułożonej w latach 50.), i granitowa kostka, i meander. Teraz żadnego meandra nie będzie. Nie będzie też cienia finezji. Może nowy chodnik wydaje się równy, ale jego kształt świadczy o braku jakiegokolwiek planowania przestrzeni publicznych w Warszawie. Znów rządzą nimi urzędnicy od nawierzchni. To, co się dzieje na Świętokrzyskiej, świadczy też o braku szacunku do przeszłości tego miejsca. Gdy w sąsiedztwie, na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie kładzione są granitowe posadzki, kilkadziesiąt metrów dalej rządzi już estetyka rodem z wiejskiego podwórka. Aż strach pomyśleć, co się stanie, kiedy robotnicy zaczną zmieniać nawierzchnię sąsiedniej ulicy Kubusia Puchatka. Tam wciąż wszystko jest spójne i wygląda tak jak zaprojektował to po wojnie Zygmunt Stępiński. Urzędnicy jednak nie śpią. I już niedługo także tu może się rozlać monotonna masa cementowej kostki.

Jerzy S. Majewski

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Co u innych ?

Wizja lokalna na stadionie

W dniu dzisiejszym na stadionie Avii odbyła się wizja lokalna z udziałem przedstawicieli miasta, klubu i kibiców. Jej przedmiotem były prace remontowe na obiekcie. W trakcie spotkania omawiano nie tylko kwestie bieżące, ale również sprawę budowy przy ul. Sportowej nowoczesnego obiektu piłkarskiego.

Uczestnicy spotkania rozpoczęli ogląd prac od okolic budynku klubowego. Miasto na swój koszt przeprowadziło częściowy remont placu parkingowego, ułożyło kostkę przy wejściu do budynku, naprawiło chodniki, oraz murki wokół budynku.

Następnie zebrani przeszli na sektor od strony lotniska. Przeprowadzone tam prace tj. rozebranie elementów betonowych istniejącej tam trybuny i usypanie na tym miejscu wału ziemnego, który został obsiany trawą wywołały w ostatnich dniach wiele głosów krytycznych. Przebudowa trybuny południowej w takiej formie nie została uznana za najfortunniejsze rozwiązanie, zgodzono się jednak, że zmiana tego stanu rzeczy w chwili gdy stadion czeka (prze)budowa byłaby z finansowego punktu widzenia marnotrawieniem pieniędzy. Zgłoszona przez kibiców propozycja ułożenia na koronie nasypu, ciężkich płyt betonowych, na których w przypadku ulewnych deszczów możnaby w miarę przyzwoitych warunkach stać, została uznana jako trudna do wykonania.

Ostatni punkt przeglądu stanowił przeciwny sektor, od strony północnej. Zarówno członkowie zarządu jak i kibice optowali za jego doraźną modernizacją, która polegałaby na wybraniu piachu i ziemi z przestrzeni pomiędzy pozostawionymi płytami pionowymi, wsypaniu tam gruzu i zabetonowaniu. Przedstawiciele gminy sugerowali, że należy zostawić ten sektor w takim stanie w jakim jest, gdyż w chwili obecnej nie stwarza zagrożeń, a nakłady jakie należałby ponieść na wykonanie wylewki są ich zdaniem bezsensowne z ekonomicznego punktu widzenia.

W toku rozmów udało się uzyskać zapewnienie od przedstawicieli miasta, że wykonają kosztorys tych prac, zastrzegli jednak, że w kwestiach ich sfinansowania niczego nie obiecują. Wykonanie kosztorysu pozwoli na zorientowanie się jakiego rzędu nakłady należy ponieść i czy środki te uda się pozyskać, czy to z budżetu miasta czy też z zewnątrz. Zdaniem zarządu i kibiców przeprowadzenie tych prac poprawi bezpieczeństwo i warunki oglądania meczów na tym sektorze.

Rozmowy, które odbyły się nastepnie w gabinecie prezesa GPTS Avia, nie ograniczyły sie tylko do omówienie spraw bieżących. Dotyczyły również zagadnień związanych ze współpracą na lini klub-miasto, a także planowanej (prze)budowy stadionu. Jak zauważył prezes zarządu GPTS Avia, Robert Syryjczyk, przejęcie przez miasto w ubiegłym roku obiektu przy ul. Sportowej przyniosło znaczną poprawę jeśli chodzi o bieżące kwestie związane z utrzymaniem obiektu, dało ponadto nadzieję, że jest wreszcie szansa na normalność i możliwość myślenia o przyszłości klubu w perspektywie długofalowej.

Burmistrz Andrzej Radek nie ukrywał, że przejęcie przez miasto obowiązków gospodarza to dodatkowe wyzwania i obawy. Wielość zadań, które trzeba zrealizować i ograniczone środki finansowe to problemy, z którymi trzeba sie zmierzyć. Zapewnił jednak, że jest wola, żeby mieszkańcy Świdnika otrzymali stadion, który będzie spełniał ich oczekiwania.

W najbliższych tygodniach w oparciu o środki zarezerwowane w budżecie miasta zostanie zlecone na zasadzie konkursu, lub przetargu wykonanie koncepcji stadionu i jego otoczenia. W oparciu o nią będzie można zlecić wykonanie dokumentacji projektowo-technicznej, która z kolei będzie podstawą do ubiegania się o środki strukturalne z Unii Europejskiej.

Właśnie takie rozwiązanie tj. budowa całkowicie nowego obiektu jest sprawą priorytetową. Jako wzór obiektów, które mogą posłużyć do wstępnego planowania, rozmówcy uznali stadiony w Kozienicach i Pruszkowie. Burmistrz Andrzej Radek zaproponował wspólny wyjazd do obu miast w celu zorientowania się na miejscu jak lokalne władze poradziły sobie z budową nowoczesnych obiektów i jak wyglądają kwestie związane z ich utrzymaniem.

Wariant alternatywny przewiduje przebudowę obiektu przy ul. Sportowej w oparciu o własne środki budżetowe. Takie rozwiązanie zostanie zastosowane w przypadku niepowodzenia przy staraniach o środki strukturalne.

Odbyte w ostatnich dniach rozmowy można uznać, pomimo rozbieżności stanowisk w niektórych punktach, za konstruktywne. Naważniejsze, że jest wola komunikowania się i wspólnego poszukiwania rozwiązań. Tylko na takiej bazie będzie można zrealizować ambitny program jakim jest budowa nowoczesnego stadionu piłkarskiego w naszym mieście.

aviaswidnik.com

Plac Wolności

Arteks, albo nie byłeś na Placu Wolności albo nie rozmawiamy o tej kostce brukowej o której myślę!!
Mowa o kostce którą położono pod sklepami, a nie o tej gdzie będą jeździć autobusy.
Zwróć uwagę że to tłuczeń drogowy o wymiarach 10 x 10 x 10 a nie jest kostka brukowa, bo na świecie używa się kostki brukowej o regularnych kształtach i przede wszystkim SZLIFOWANEJ a nie kamienia który układany jest jako podkład drogowy!!!!
Szlachetna kostka brukowa to koszt od 44 - 70 zł /m2, a kostka która Fudali wyłożył Plac kosztuje 250 zł za TONĘ!! Reszta kasy pewnie poszła do jego kieszeni, znowu.
Ciekawe jakby wyglądał rynek główny w Krakowie, gdyby go wyłożyć takim g..... no i pewnie krakowianie wynieśli by prezydenta razem z butami z ratusza
Co do kostki betonowej to opowiadasz wierutne brednie. Wokół rynku, na Korfantego, Raciborskiej i jeszcze w kilku innych miejscach Utexowska kostka leży już kilkanaście lat bo wykładał ją jeszcze prezydent Makosz i jakoś nie widać żeby się kruszyła???
Dobrze ułożona i odpowiednio układana po przekopach nie ma prawa się kruszyć.
Co do Focusa to nie mam nic przeciwko centum rozrywki, ale człowieku puknij się - nie w samym centrum starówki 800 letniego miasta, na dodatek w obszarze gdzie obowiązuje ruch jednokierunkowy, bo tylko odcinek od Banku BPH do ronda Gliwickiego jest dwukierunkowy!!
Postaw takie centrum w Warszawie na starówce, w Krakowie albo Wiedniu koło Hofburga. Będziesz jako prezydent spier... kanałami.
Czasem sie zgadzam z Twoimi pogładami, ale czasem mam wrażenie ze mieszkasz w jakiejś willowej dzielnicy na uboczu, gdzie nie masz przez 24 godziny ruchu, spalin i pijanych 14-latków pod oknami. Przeprowadź sie na Kościuszki, Raciborską, Miejską, Zamkową czy Hallera i zobaczymy co wtedy powiesz?
Może by tak przestać z rybnickiej starówki robić lunaparku???

Simmonides - z Tobą też się nie zgodzę odnośnie kostki, bo bruk ma określony kształt i wygląd i na pewno nie wygląda jak to co wyłożono na placu, a tendencje tendencjami. Jak się robi reprezentacyjne place to robi się je do porządku, a nie na odpier.. byle szybciej i taniej. A tak na marginesie ciekawe komu wyłożono plac koło domu tą zabytkowa kostką która była na placu Wolności???
A jeśli nie stać miasta na szlachetną kostkę to się wykłada plac mozaiką, albo kostką betonową, bo wzorów i wariantów jest tyle ze naprawde można pięknie ułożyć plac. Ale zeby to zrobić to trzeba swoje miasto kochać, a nie traktować jak maszynkę do robienia własnych interesów. Ciekawe kogo będziemy rozliczać za to co w Rybniku zniszczone, jak prezydent po kolejnych wyborach nie wygra, zwinie d... i wyjedzie do swojej córki do Stanów?

Co do układu komunikacyjnego to faktycznie jest PORĄBANY. Podjazdy koło schodów do teatry itd to też moje oczko uwagi, ale nasz prezydent ma to głęboko w d...
Sam jest niepełnosprawny bo po amputacji obu nóg, ale o niepełnosprawnych kompletnie zapomniał!!!
Teraz go wszędzie wożą, więc on problemów nie ma, a reszta co go obchodzi? Już nawet nie mówię o wózkach inwalidzkich, ale nawet starsi ludzie chcieli by mieć równiej, a nie jedna matka z wózkiem też by chciała w miarę wygonie podjechać z Placu do teatru, a nie tyrać 300 metrów dookoła.
A w kwestii tych dodatkowych pasów wyłożonych równą kostką to możesz być pewny Simmonides, że wszyscy by się tam pchali, bo każdy woli zeby było wygodniej, no chyba że ktoś lubi miejskie sporty ekstremalne

[Żywe trupy] Zombie assault!

Jak ktoś nie widział reklamy Heyah

Tomek Jakubowski

Cyba się nie zrozumieliśmy. Ludzi tam już niema, oprócz Ciebie i pogryzionego. V ułożone z ciężarówek jest "wypełnione" zombie, a Ty znajdujesz się na samym czubku, skierowanym w drzwi frontowe Areny. Zombie wypełniają V, gdyż dążą najkrótszą drogą do świeżego mięsa.

Gdy tylko zeskoczyłeś, gdzieś w tłumie ekslodował granat. Mimo próśb i rozkazów, Twój towarzysz nie chciał zejść, podobno tam było bezpieczniej. Helikopter był już bardzo blisko, 50, może trochę więcej metrów. Leciał nisko, może 20m nad ziemią. Z obu luf potężnych karabinów nonstop były wypluwane kule. Biegłeś. 150, może 200 metrów- krótki dystans, jednak przebiegnięcie zajęło wieczność. Schroniłeś się pod szmacianymi parasolami, a jeden z byłych klientów właśnie ożył. Spojrzał się na Ciebie szarym okiem, wydał z siebie charkot i powoli wstał od stolika. Drętwe ręce skrzypiały i chrupały, gdy podnosił je coraz bardziej. W jedej z rąk znajduje się nóż. Trzy metry- na takim dystansie zawsze wygrywa człowiek z nożem. Ale to już nie jest człowiek...

Tomasz Dalewski

Twój konkurent nagle stanął w przerażeniu, a chwilę później opadł na ziemię. Brukowa kostka, oderwana od ulicy wbiła się w jego czaszkę z miękkim plaśnięciem. Upadł na kolana, a potem bezwładnie na twarz, która przekrzywiła się pod ciężarem ciała. Puste, zimne oczy z rozczarowaniem wpatrywały się w Twoją postać. Dorwałeś rower, i zobaczyłeś, że z góry ulicy toczy się jaskrawo pomarańczowa beczka z jakimś wzorem, jednak poruszała się z zbyt dużą prędkością, by określić co to jest. Z obu stron wystrzeliły korki- z wnętrza zaczął się wydobywać ciemnozielony gaz...

Łukasz Strzemboszewski, Greta

Dwa dni myślałem, o co chodzi z tym dopiskiem...

Maski gazowe odpadają. Ten gaz przenika nawet filtry najnowszych modeli. Zbliżamy się. Plan jest prosty- dokonujemy masakry z powietrza, włamujemy się do budowlanego, zbroimy się w wiertarki, łomy, noże, młotki- cokolwiek. Przy okazji dokonujemy szybkiego przeglądu pomieszczeń, tam może być ktoś żywy. Następnie zdobywamy cały budynek Areny, ekstreminując każde pomieszczenie. Mamy tam zrobić całkowity porządek, tam zostaną przeniesione całe żyjące Gliwice. 200 tysięcy mieszkańców... Po atakach, które cały czas trwają, żywych zostanie może 1/4 tej liczby. Czyli niecałe 50 tysięcy. Doliczając pogryzienia i zagryzienia, maksymalną liczbą tych, którzy przeżyją jest dziesięć tysięcy. Bardziej prawdopodobne dane, to może 2000 osób, które dostaną się do tego miejsca. Możliwe, a właściwie pewne jest to, że część będzie pogryziona lub zatruta gazem i nam tego nie powie- dokona rzezi. Dojdą do tego samobójstwa, walki wewnętrzne, wypadki- przeżyje ze dwieście najsilniejszych. Dwie setki ludzi. Mało. Cholernie mało, lecz ma to i dobre strony- mając wyżywienie, które znajduje się w tym molochu, będziemy się mogli bronić bardzo długi okres czasu, możliwe, że nawet kilka lat. Mam nadzieję, że nie potrwa ten okres dłużej niż kilka miesięcy... Czarnuch mówił dużo, i miało to sens. Po nadleceniu, oba działa rżnęły niemiłosiernie tłumy zombiaków. To wyglądało niemal tak, jak scena lądowania w Normandii, w Szeregowcu Ryanie. Podziurawione baki policyjnych wozów opustoszały z benzyny. Po chwili koleś kazał Ci iść i rozkać pilotowi aby podniósł maszynę o kilkadziesiąt metrów wzwyż, tak, aby się znaleść nad budynkiem Leroy Merlin. Zabrał granatnik Grecie, krzyknął Zapalający! Patrzcie i podziwiajcie! i odpalił granat. Leciał, ciągnąc za sobą smugę dymu. Uderzył w ostatnią sukę, i rozbłysnął oślepiającym blaskiem napalmu. Niemal w tej samej chwili potężny wybuch zmasakrował wszystko w promieniu 100 metrów od suk. Fala uderzeniowa zachwiała maszyną...

Jerzy "Jureczek" Korczak

Chmary zombie jeszcze nie widzisz- ledwo co widać budynek, parking jest zasłonięty drzewami. Na drodze stoi tylko jedna istota.

Twój syn odpalił. Potężny głos silnika rozległ się w okolicy. Krótkie palenie gumy, momencik jazdy, i na wypolerowanej szybie z nalepką "PIONEER" znalazło się ciało. Kobieta, niezbyt ładna, na dodatek ciągle się poruszała. Krzyknęła na was. Syn zakręcił kilka razy kierownicą, lecz ciało dalej znajdowało się na masce. Sp****ol ją, ojciec. Powiedział do Ciebie syn, wręczając wyjęty spod fotela kij bassebollowy.

"Remont" Warszawskiej - ktoś sobie chyba jaja robi

Cytat: 1. Ogrodnicza wczoraj została wyfrezowana do "gołej glacy". Wygląda jak żużlówka na Wieruchowie z 10 lat temu.

Cytat: 2. A propos Warszawskiej. Słyszałem, że miały być chodniki i ścieżki rowerowe od Górczewskiej do samego Leszna - jakoś w gminie Leszne ścieżki rowerowej nie widziałem, a i chodników czasami brakuje.

Cytat: U nas też chodnik w Wojcieszynie zerwano w kilku miejscach. Jestem ciekaw gdzie pojechała kostka ??
Xefuu - wie wiesz gdzie pojechała kostka kupiona za gminne pieniądze ??



Ja Ci to mogę wyjaśnić, bo o to był spory "dym" na spotkaniach roboczych.

Formalnie od chwli przekazania chodnika do eksploatacji jego dysponentem i właścicielem stał się Wojewóżdzki Zarząd Dróg Publicznych, czy jak on się teraz nazywa. I formalnie może z tą kostką zrobić co chce. Pocieszę Cię, że ta sprawa obudziła takie same emocje o wójtów obydwu gmin jak u nas, więc domagali się wyjaśnień.

Część kostki zdjętej ze zwężonego chodnika idzie na jego poszerzanie tam, gdzie jest zwężana jezdnia.

Nadmiar kostki ma być przekazany do dyspozycji gminom, czyli niejako zwrocony.

No i jest jeszcze jedna wstydliwa sprawa - część kostki jest rozkradana. Były przypadki zwędzenia całych palet i tutaj sprawców nie wykryto, natomiast przedstawiciel Strabaga zwrócił uwagę na dosyć żenującą kwetię - kilkukrotnie zaobserwowano, jak ludzie wychodzący z kościoła po mszy tak "mimochodem" wrzucali sobie po kilka kostek do bagażników. Na zasadzie "przyda się, a co im tam zrobi za różnicę kilka sztuk". Po kilku takich kursach już pewnie mały podeścik mogli sobie ułożyć. Jak to przemnożysz przez liczbę amatorów, to się mogą z tego zrobić grube metry kwadratowe.

A kostka jak kostka i jeżeli kogoś za rękę nie złapiesz, to potem nic nie wykażesz.

Ale jest na to prosty sposób, ktory usiłuję u nas "sprzedać" - podobny za darmo "kupili" ode mnie zarządcy dróg. Zauważ, że od jakiegoś czasu siatki przeciwżśnieżne mają kolor czerwony. Bo zielone ginęły i nie można było nikomu udowodnić, czy siatka którą ma u siebie pochodzi ze sklepu czy z drogi. A takiej czerwonej w sklepie nie kupisz.

I proonuję też władzom samorządowym, żeby np. zamawiając u producenta kostkę na publiczny chodnik, poprosiły, żeby do tej serii zastosował np. specjalny barwnik nie uzywany do kostki "ogólnodostępnej", różniący się minimalnie odcieniem, ale w sposób jednoznacznie ją odróżniający. Można też zrobić wstawki do forem, żeby na części boku kostki był na trwale "wyryty" wzór zaznaczający, że są to kostki "publiczne". Do innej produkcji wstawki się wyjmuje i nie ma tego oznakowania. Ale wtedy od razu zginą tłumaczenia ludzi, którzy znajdą się w posiadaniu lewej kostki, że kupili ją w supermarkecie. Takie rozwiązania są stosowane na Zachodzie, bo Polska wcale nie ma monopolu na takie problemy.