van-sailing - jaka umowa? HELP

Cytat:

| | | Witam i pytam :)
| Dla osoby pracujacej na stanowisku Van-sailera (sprzedaz towaru do
sklepu
| bezposrednio z samochodu) jaka umowe spozadzic? Moze jest gdzies w
sieci
| wzor takiej umowy? (ja nie znalazlem).

| jak ma działalność, to najlepiej agencyjną.
jak ma działalnosc to wystarczy wystawianie zwykłych faktur



hehe, gość Ci pół magazynu wywiezie,
a Ty "na gębę" chcesz się z nim umawiać, że jak sprzeda
i od kogoś kase weźmie to Ci fakture wystawi? :)

Cytat:a jesli nie to mozna pokombinowac z umową o dzieło



można, problem się pojawia odnośnie wartości materialnych,
które z magazynu wywozi i jego odpowiedzialności za to.
Dodatkowo świadczy stałe usługi, więc w zasadzie taką
umowę o dzieło można zakwestionować. (właściwe: stosunek
pracy lub umowa zlecenie).

 

www dla szefa

Zostało wklepane przez Deko, dnia  o godzinie 13:24:54 ...

Cytat:szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
html.
Pytanie brzmi:
czy mam mu to robic w ramach pracy? Do tej pory robilem mu zupelnie inne
rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Zrobic to
po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Nie
mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
mydle.



Odrębna umowa o dzieło jeżeli nie wchodzi ramy obowiązków umowy o
pracę. Prawa autorskie masz zawsze, chyba że reguluje to umowa jaką
sobie spiszecie o przeniesieniu tych praw. Oczywiście możesz się na to
zgodzić lub nie. W obu przypadkach mówimy o mydle ;) Jak zrobisz w
ramach umowy o pracę - nie dostaniesz grosza więcej, jak wyskoczysz z
odrębna umową a szef skąpi kasy  - to szukasz nowej roboty ;)

--:<:--
Heyka
     Darth t'Ommy the Keyuser

Don't think - just listen : Pain Of Salvation  - The Perfect Element

www dla szefa

Cytat:
szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
html.
Pytanie brzmi:
czy mam mu to robic w ramach pracy? A chcecie oboje abyś robił ?
Do tej pory robilem mu zupelnie inne
rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie) Jak nie ufasz to spisz.
Zrobic to
po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie? Prawa autorskie osobiste obejmujące głównie fakt bycia autorem zostają przy autorze i sprowadzają się zwykle do możliwości podpisania dzieła. Prawa autorskie majątkowe to korzyści majątkowe jakie można czerpać korzystając z tego dzieła. W przypadku braku umowy szczególnej należą się zamawiającemu, co oznacza, że chcąc jakieś prawa zachować np. na innych polach eksploatacji niż oczekiwane w tym momencie przez pracodawcę, trzeba zawrzeć umowę jasno o tym mówiącą.
mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
mydle.



A w czym Ty mógłbyś przejechać się ?! Płacą Ci to pracujesz. Jak przestaną to nie będziesz musiał. Zero odpowiedzialności.

www dla szefa

    szef firmy w ktorej pracuje chce , zebym mu zrobil strone internetowa z
    czapkami, ktore produkuje (kilkadziesiat roznych wzorow - sprzedaje do
    hipermarketow i eksportuje) Trzeba zrobic zdjecia czapkom (kupuje aparat
    cyfrowy) i zrobic z tego jakas przyzwoita stronke. Na razie cos prostego -
    html.
    Pytanie brzmi:
    czy mam mu to robic w ramach pracy?
  A chcecie oboje abyś robił ?
    Do tej pory robilem mu zupelnie inne
    rzeczy. Spisac z nim umowe? (to cwany szef - jak wszyscy szefowie)
  Jak nie ufasz to spisz.
    Zrobic to
    po godzinach jako umowe-zlecenie? Czy bede mial jakies prawa autorskie?
  Prawa autorskie osobiste obejmujące głównie fakt bycia autorem zostają przy autorze i sprowadzają się zwykle do możliwości podpisania dzieła. Prawa autorskie majątkowe to korzyści majątkowe jakie można czerpać korzystając z tego dzieła. W przypadku braku umowy szczególnej należą się zamawiającemu, co oznacza, że chcąc jakieś prawa zachować np. na innych polach eksploatacji niż oczekiwane w tym momencie przez pracodawcę, trzeba zawrzeć umowę jasno o tym mówiącą.
    mam jakis zawrotnych oczekiwan ale tez nie chcialbym sie przejechac jak na
    mydle.
  A w czym Ty mógłbyś przejechać się ?! Płacą Ci to pracujesz. Jak przestaną to nie będziesz musiał. Zero odpowiedzialności.

  Tak, ale to nie jest w zakresie moich obowiazkow, jedynie moze byc to w punkcie "i inne czynnosci".

 

Umowa o wykonanie strony WWW

Cytat:
Witam

czy ktoś z grupowiczów mógłby mnie poratować wzorem takiej umowy ?
(a może  jakąś konkretna umową w wyciętymi fragmentami dotyczącymi
konkretnego projektu)

a może wzór czegoś takiego jest skądś do ściśnięcia ?

Piotrek



ja tez bym raczej pisal normalna umowe o dzielo + zalaczniki
okreslajace zamawiana prace.

OT umowa o dzieło

Szanowni grupowicze,
mam nadzieję, że mnie nie pognacie z takim pytaniem... Dotyczy ono formalnej
strony tłumaczeń. Jeśli nie prowadzi się działalności gospodarczej i chce
się zrobić tłumaczenie na umowę o dzieło z klientem, to jak taka umowa ma
wyglądać? może ktoś dysponuje wzorem (jeśli tak to błagam na priva)
I kolejne pytanie, kto wtedy  płaci podatek? ja czy zleceniodawca za mnie?
A jeśli jest to praca zdalna, zlecenie przez internet, to jak się
zabezpieczyć przed zrobieniem w konia?
Bardzo ładnie proszę :)) pomóżcie.
k.

Prawo autorskie - umowa kupna-sprzedazy?

Cytat:proponuje licencje - tj. nabywasz prawo do korzystania z utworu w
określonym
zakresie; wzory znajdziesz w sieci, przeczytaj też ustawę o prawie
autorskim i
prawach pokrewnych;
co do podatków - to niestety nie moja działka...



 a ja proponuje standardowa umowe o dzielo,
bez nabycia praw autorskich,
koszt pozyskania dla zleceniobiorcy wyniesie 20%.
podatek - dochodowy, ktory odprowadza zlecajacy za zleceniobiorce.
tak samo jakby wyplacal wynagrodzenie z tytulu pracy, tyle ze
nie ma tu zadnych skladek zdrowotnych, zusow, itp.

sprawa czysta i szybka (15 minut). zastanawiac sie nad licencjami mozna,
ale czy jest sens dla kilku zdjec robic zamieszanie z licencjonowaniem?

Prawo autorskie - umowa kupna-sprzedazy?


Cytat:| | proponuje licencje - tj. nabywasz prawo do korzystania z utworu w
określonym
| zakresie; wzory znajdziesz w sieci, przeczytaj też ustawę o prawie
autorskim i
| prawach pokrewnych;
| co do podatków - to niestety nie moja działka...

a ja proponuje standardowa umowe o dzielo,
bez nabycia praw autorskich,
koszt pozyskania dla zleceniobiorcy wyniesie 20%.
podatek - dochodowy, ktory odprowadza zlecajacy za zleceniobiorce.
tak samo jakby wyplacal wynagrodzenie z tytulu pracy, tyle ze
nie ma tu zadnych skladek zdrowotnych, zusow, itp.

sprawa czysta i szybka (15 minut). zastanawiac sie nad licencjami mozna,
ale czy jest sens dla kilku zdjec robic zamieszanie z licencjonowaniem?



Rozbawiles mnie.......
Naprawde.
Jase ze nei ma sensu. po prou facet bedzei mial zdjecia ktrych nei
moze wykorzystac, po co zamieszanie robic hahahha
W 15 minut wyda kase ktra moze rownie dobrze wywalic na smitnik bo nic
mu z czystej umowy o dzielo. Pozatym po co umowa o dzielo skro z tego
co pisze to zdjecia juz istnja..
Pozdrawiam
Romek

Pracodawca - brak wynagrodzenia

Cytat:Witam
Pewnie to juz bylo kilka razy ale kazdy przypadek jest inny.

Pracuje u pracodawcy 2 miesiace. Wynagrodzenie jest prowizyjne. Wczesniej
uzgodnilem ze zatrudni mnie na umowe zlecenia (student) i nie bede musial
placic ZUSu.
Jak przyszlo co do czego to pracodawca powiedzial zebym mu wystawil
Fakture
VAT.... :)
Dzialalnosc mam ale jest zawieszona, a wynagrodzenie za 2 miesiace wynosi
ok
5 tys brutto... :) wiec jak zaplace Zus i podatki to wyjde jak zablocki na
mydle.

Czy jest jakies wyjscie z tej sytuacji? Sad pracy?

Dodam ze sa dowody na to ze u niego pracowalem.... Na umowach sa moje
podpisy i pieczatka....

Dziekuje

Pozdrawiam
jupi



ewentualnie umówcie sie na umowe o dzieło. jakies dzieło fikcyjne
(opracowanie graficzne wzoru wizytówek, czy innych pierdołków). umowa o
dzieło nie rodzi obowiązku zus w takim przypadku.
rozumiem ze on chce fakturę aby w koszty wrzucić. Umowe o dzieło czy
zlecenia także wrzuci w koszty.
Postaraj się wyegzekwować kwotę wynagrodzenia i ją fizycznie mieć w
kieszeni, a potem to niech on sie martwi. boje sie ze on w ogóle miga sie od
wypłacenia pensji....
napisz czy pieniądze dostałes już. Jeśli tak - to poroponuj tą umowe.
moze sie da mu wytłumaczyc ze o vacie mowy być nie może.
:(

L.

Umowa - prawo komputerowe

Cytat:
dzieło,
| twórca zatrzymuje wszystkie prawa autorskie przy sobie (???)

Oczywiście. To nie stosunek pracy.

| To jakim prawem zamawiający korzysta z dzieła?

Ano poprzez licencję, której niechybnie wykonawca udzieli mu w umowie.
Jej koszt można zawrzeć w koszcie dzieła.



kurcze...  głupio mi o to prosić.. bo już i tak wykazujesz sie niebywalą
cierpliwoscią odpowiadając na zapewne podstawowe dla Ciebie pytania, ale nie
masz może gdzieś dostepu do wzoru takiej umowy o dzielo z wyszczegolnieniem
pól dozwolonej eksploatacji utworu (chodzi o program komp i źródła)?

Pozdro
Czarny

Jaka umowa dla Przedstawiciela Handlowego?

Czesc,
prosze o rade w nastepujacej strawie: pracodawca, ktory ma siedzibe w
Czechach, chce zatrudnic przedstawiciela w Polsce - kandydat nie
posiada zarejestrowanej dzialalnosci gospodarczej. Jaka w tym wypadku
mozna zawrzec umowe? Moze umowe - zlecenie? Dodam, ze pracodawca jest
BARDZO SKAPY i NIE CHCE NIC PLACIC - z tego powodu odpada np. umowa o
dzielo, bo tam, jak przeczytalam, pracodawca oplaca pracownikowi
ubezpieczenie emerytalne (czy jak to sie nazywa...).
Troche dziwi mnie fakt, ze umowa ma byc sformulowana w terminach
polskiego prawa cywilnego.... skoro pracodawca jest czeska firma.... Ja
sama jestem tylko skromnym pracownikiem tegoz pracodawcy i na umowach
znam sie jak swinia na gwiazdach, a akurat na mnie zwalone zostalo
zadanie znalezienia odpowiedniego typu umowy i ja kompletnie nie wiem,
co z tym zrobic. Oni niby bagatelizuja sprawe, ale ja sie obawiam, ze
jak pozniej cos bedzie nie tak, zeby nie bylo na mnie.... Wiec wole sie
troche rozeznac, zanim palne, ze zdecydowanie umowa-zlecenie. Tylko czy
na pewno "polska umowa" (jezeli jeszcze cokolwiek rozumiem, to roznica
polegalaby chyba na wysokosci podatku, prawda? Bo poza tym to chyba
czeska "smlouva o provedeni prace" jest odpowiednikiem polskiej
umowy-zlecenia...?).
A w wypadku, ze przedstawiciel ma zarejestrowana dzialanosc
gospodarcza, to czy najlepsza jest tzw. "umowa o wspolpracy" (taka jak
tutaj:
http://prawo.hoga.pl/wzory_umow/wzory/umowa_wspolpracy_handlowej.doc)
(wole sie upewnic)?
Mam nadzieje, ze ktos tutaj okaze sie filantropem i mi pomoze - PROSZE!

Pozdrawiam,
Katarzyna

energia kinetyczna


Cytat:

| zapytam sie inaczej. czy ten facet bredzi?
| [...]

Współczynnik 1/2 znajduje się we wzorze na energię kinetyczna na zasadzie
umowy. Równie dobrze zamiast tam, dwójka mogłaby się pojawić we wzorze na
pracę.

Pozdrawiam,



a mnie sie wydawalo ze ta 2 to wynik dzialania przeciwstawnych sil w czasie
przyspieszania, ktore dziela przekazana energie na pol. Np. w idealnym
kosmosie (proznia, brak grawitacji) jesli jeden czlowiek popchnie drugiego
kazdy "dostanie" polowe energii z pracy jaka wykonal tylko jeden z nich.

Zgodnie, na granicy, czy poza prawem?

Cytat:Wszystkie prace firmuje swoją nazwą, wystawia faktury, zleca druk itp.
Jednak przygotowanie do druku wykonują osoby z zewnątrz, w swoich domach,
zazwyczaj na umowę o dzieło.
O ich oprogramowanie "z grzeczności" nikt nie pyta.
Kosztów wynajmu lokalu nie ponosi, bo działa w prywatnej willi



właściciela.

Trudno z takimi "firmami" konkurować, ale można im przynajmniej
utrudnić życie :-))) a co tam... złośliwy jestem z natury....
sposób jest prosty - brać wszystkie wzory jak leci jako swoje,
powielać, poprawiać, wykorzystywać, do bólu... bo kto jest ich
właścicielem, jeśli zostały wykonane na pirackim sofcie?

Gorzej, gdy soft nie jest piracki, a grafik, zatrudniony na etacie
gdzie indziej, dłubie po nocach w domu na domowej kopii
oprogramowania, dozwolonej warunkami licencji... A to, że
jego firma nic z tego nie ma jest już sprawą pomiędzy grafikiem
a właścicielem macierzystej firmy.

Dlatego, żeby wydawać ostateczne werdykty w takich sprawach
trzeba mieć nie przypuszczenia a pewność, w jaki sposób
powstają projekty... Co do reszty -każdemu wolno prowadzić
działalność w prywatnej willi i zlecać produkcję na zewnątrz.

T.

Ile za skład ksiąki 100 str B5?

Cytat:Czy nie przesada z tak wysokimi cenami?
Myle, ze i za polowe tej ceny znalazloby sie wielu chetnych to zrobic.
wik



Weź pod uwagę, że w cenie tej masz często skład różnych tabel, wzorów
matematycznych, przygotowanie do druku, 2-3 krotna korekta, czasami poważna
zmiana tekstów, która niszczy nam część składów, a w kolorowych książkach
lub katalogach najczęściej dochodzi skanowanie zdjęć, obróbka, itp. różne
rzeczy wymyślane co chwilę przez klienta. Już nie mówiąc o tym, że klient
chciałby taki skład dostać w 2 dni. :). I jeszcze tzw. odpowiedzialność
finansowa, która występuje przy umowach o dzieło. :)
W tej chwili rzeczywiście jest wielu zapaleńców, którzy takie składy robią
za połowę tej ceny lub wręcz za ćwierć. A znam kilku, którzy bez znajomości
m.in. Quarka podjęli się takich prac.... :)  oczywiście w Quarku ...... :)
Pozdrawiam Jacek

umowa zlecenie/o dzielo?


Cytat:One zawsze były weryfikowane. Dlatego powinno się robić dwie umowy - o
dzieło na to, co faktycznie jest twórcze w pracy  oraz umowę-zlecenie na
samą pracę. Można też podpisać dwie umowy o dzieło, jedną z ulgą 50%, a
drugą 20%.



Przecież jak US przetrzepie ten sektor rynku to będzie kupa płaczu. Sam
znam wiele osób które za calość pracy - projekt przygotowanie do druku i
inne pierdoloty podpisywaly jedna umowe (z 50% koszto uzyskania
przychodu). Oczywiscie najczesciej to oni dawali zleceniodawcy wzór
umowy.... :) A jak sie zaczną kontrole to 70 procent plus odsetki:)

Rafal

Wspolpraca z biurem

jezeli chodzi o projekty konstrukcyjne to nie spotkałem sie jescze zeby w
umowie nawet o dzieło nie istniał zapis
ze wszelkie prawa do wyrobu przechodzą na pracodawce.
Nie wyobrażam siebie zebym robił coś dla jednego klijenta i gotowca sprzedał
drugiemu.
Tym bardziej ze teraz coraż częściej klijenci starają się o zastrzeżenie
wzorów.i patentów.
faktem jest ze w umowie nie jest sprecyzowane czy modele będą z historią czy
nieparametryczne.
Dlatego tez staram sie nie dawać parametrycznych modeli, dlaczego ?
każdy wie po historii jak coś zostało stworzone a to prosta droga do nauki.
A wiedza niestety kosztuje

Cytat:Bry,

W Twoim mejlu z 11 września 2005, można przeczytać:

gMylisz się. To właśnie umowa określa co jest przedmiotem zlecenia
goraz co może (ma) być przekazane. Nie ma jedynego słusznego
gwzoru umowy, który by cokolwiek nakazywał.

gJesli chodzi o fotografię. Negatywu się nie oddaje. Negatyw się
gzazwyczaj sprzedaje i to znaaaaaacznie drożej niż samą odbitkę.
gWszystko oczywiście zależy od warunków umowy, którą
gnegocjują obie strony.

Tak jest. W przypadku umowy o dzieło przekazujemy DZIEŁO, tj. gotową
fotkę, renderkę itp. Inaczej sprawa się ma w przypadku umowy o pracę -
tutaj wszystko, co robisz automatycznie staje się własnością
pracowdawcy - modele, rendery próbne itp. Przechodzą na niego całe
MAJĄTKOWE prawa autorskie. W umowie o dzieło nic takiego nie zachodzi
- chyba, że umowa stanowi inaczej.

--
MhF



Czy kiedys przestaniemy mowic o smierci OS/2?

Cytat:
W zasadzie tylko to jest jasne - nie moga tak ot olac klienntow komercyjnych. Jednak
rzeczy typu scitech - to na pewno nie jest na rynek commercial ;)



No właśnie, GeForce spokojnie chodzi  używając GRADD'a (wolno), ale po co komuś
używającemu systemu jako np. serwera jakaś szybka karta. Więc, Scitech to nie moze
być zakup IBM na kilka chwil (pół roku). A pamiętajmy, że SDD jeszcze nie doczekał
się wersji release!!! A jak panowie z SCitecha nie zdążą do końca roku? Będzie
strategy 2001 ;-) Przecież zapewne umowa była na wzór umowy o dzieło... Przecież
wtedy jak IBM podpisywał umową, SDD było wolne i niestabline,

Ehhh.... Reasumując: Dobrze by było aby któryś z producentów systemów
operacyjnych tak dbał o klientów jak IBM - użytkownicy za bardzo się przyzwyczaili do
tego że IBM zafiksuje wszystko (dodając jeszcze kupę nowych funkcji) płacąc
pracownikom, a nie biorąc od klienta, i właśnie też dlatego właśnie prace nad
fixpackami WSeBa trwają dużo dłużej niż Warpa4.

---

Asua Programmers http://www.asua.org.pl
TeamOS/2pl http://www.teamos2.org.pl
This OS/2 system uptime is 0d 0h 20m 17s 750ms (en).

umowa o dzielo - jak ma wygladac

Zboacz jaeszcze sobie na firma.onet.pl./umowy.html - są tam min.
gotowe wzory do sciągniecia.

Cytat:Witajcie
Mam pytanie.
W mojej pracy musze rozliczac sie z autorami artykulów do mojego serwisu
www.
Mam pytanie co powinna zawierac umowa o dzielo, aby byla kompletna.
Tzn nie chodzi mi o same rozliczenie, ale o różne druki do podpisania i
wypelnienia: np. przynależność do danej kasych chorych, zarudnienie w
pelnym
wymiarze itd.

Z góry dziękuję.

--
---
Pozdrowiania
Maciej Matuszczyk



Remanent "niedokończonych" produktów


Cytat:

Kolejny sprawa dochodzi.
Powiedzmy, Âże ksiĂŞgujĂŞ producjĂŞ w toku czyli tworzĂŞ sobie w Subiekcie,
którego uÂżywam komplet "budynek" i wrzucam do niego wszyskie materiaÂły.
W remanencie na koniec roku grzecznie stoi budynek. Ael to chyba nie  
koniec.
Wydaje mi sie teraz, Âże koszt tego kompletu musi w jakiÂś sposób podnieœÌ
robocizna bo to koszt wytworzenia.
Przez to robocizna nie byÂłaby kosztem do chwili sprzedaÂży budynku tak jak
materiaÂły.
Tylko jak tĂŞ robociznĂŞ zapisaĂŚ w ksiĂŞdze, Âżeby byÂła ujĂŞta w remanencie  
jako
podniesienie kosztów wytworzenia?
TtochĂŞ siĂŞ pogmatwaÂło.



Akurat robocizna idzie na bieżąco, w dacie wypłaty, do kol. 12(albo 13 w  
starym wzorze KPiR)
- jeśli nie szła do tej pory to szybciutko koryguj(zakładając że to są  
umowy zlecenia/dzieła/o pracę,
z osobami nieprowadzacymi DG) - inaczejuu będziesz miał nierzetelną KPiR,  
bez zmiłuj się

Remanent "niedokończonych" produktów

Cytat:

| Wydaje mi sie teraz, e koszt tego kompletu musi w jaki sposób podnie
| robocizna bo to koszt wytworzenia.
| Przez to robocizna nie byaby kosztem do chwili sprzeday budynku tak jak
| materiay.
| Tylko jak t robocizn zapisa w ksidze
Akurat robocizna idzie na bieżąco, w dacie wypłaty, do kol. 12(albo 13 w
starym wzorze KPiR)



  Tommy, stawiasz sprawę na głowie.
  Idzie o to, aby owa robocizna NIE stała się kosztem!
  I ma to być zrobione właśnie przez "wywalenie" z tego co wpisał do KPiR
za pomocą różnicy remanentowej.
  Robocizna jest 1. raz ujmowana dla potrzeb podatkowych jako koszt w KPiR
  Jak do remanentu nie ma sprzedaży, to "półwyrób" jej wartość *wywala*
z kosztów!
  Ponownie wraca do kosztów po zajściu sprzedaży *i* następnego po niej
remanentu*!

  A przynajmniej tak powinno być :)

Cytat:- jeśli nie szła do tej pory to szybciutko koryguj(zakładając że to są umowy
zlecenia/dzieła/o pracę,
z osobami nieprowadzacymi DG) - inaczejuu będziesz miał nierzetelną KPiR, bez
zmiłuj się



  A jak nie skoryguje różnicą remanentową, to będzie miał nierzetelną
deklarację podatkową :O

pzdr, Gotfryd

P.H.U.BILDE Kompleksowe wykończenia wnętrz-Remonty Warszawa

Szanowny kliencie jeżeli poszukujesz sprawnej i kompetentnej ekipy oraz zależy ci na wzorowym wykonaniu remontu bądź wykończeniu wnętrza w stanie deweloperskim , służymy pomocą i gwarantujemy pełną satysfakcję z wykonanych przez nas prac. Na wykonane usługi udzielamy pisemnej gwarancji . Podpisujemy umowy o dzieło . Na życzenie klienta wystawiamy faktury Vat . Zapewniamy transport materiałów . Konkurencyjne ceny.Fachowe doradztwo. Dokumentacja wraz z dołączoną płytą cd z przebiegiem prac pod klucz .
Zapraszamy do współpracy .

oferujemy usługi :
-układanie glazury terakoty i gresu,
-montaż kuchni , zabudowy wnęk , szafy , garderoby
-gładzie gipsowe,
-malowanie,
-montaż drzwi zewnętrznych i wewnętrznych,
-biały montaż,
-ścianki działowe i sufity podwieszane k/g,
-nietypowe zabudowy o wzorach falistych
-boazeria,
-panele podłogowe
-zabudowy i montaż kominków
-zabudowy oraz podłączanie sprzętu kina domowego
-posiadamy referencje oraz zdjęcia wykonywanych przez nas prac

Kom: 0511281449
Tel: (022)2154923
E-mail : p.h.u.bilde@go2.pl
Warszawa i okolice
P.H.U.BILDE

szkoelnia bhp, umowa zlecenie, umowa o dzieło

hejka
a macie może wzór takiej umowy gdzie są zawarte sprawy dotyczace badań lekarskich.

Natomista u nas jest kilka osób zatrudnionych na umowę zlecenie i o dzieło. Wykonują pracę przy monitorze ekranowym w magazynie oraz wykonują prace rozładunkowe. Przeprowadziłem przegląd tych stanowisk pracy i podzieliłem te pracy ze wzgledu na zagrożenie, przeprowadziłem ORZ. Teraz chcę pinformować szefa o obowiązkach wynikających z art 304 i zaproponować mu rozwiązania tego problemu.... Tylko jak to dorze ująć i dobre rozwiązania zaproponować he he

Umowy na wykonanie instalacji

wykonanie instalacji elektrycznej to nic innego jak umowa o dzieło. Dostępne wzór jest choćby tutaj umowa o dzieło . Stawka VAT jest uzależniona tylko i wyłącznie od tego czy jest to budowa w nowopowstającym budynku, oraz od sposobu "spisania" umowy. W tym drugim przypadku polecam zatrudnieie dobrej firmy księgowej. Masz mniej pracy, a i głowę spokojną ze fiskus nie posądzi Cię o wyłudzenie podatku VAT, a na wypadek kontroli kontrola odbywa się u księgow(ej)ego

Zawiłości prawne i skarbowe są po to aby zwykły człowiek miał "pod górke" , jeżeli prawo było by proste, a zasady podatkowe tak oczywiste jak prawo Ohma to nie było by ksiegowych

SĹĄd Pracy

sprawa droga moja ma się tak:
jedyna droga n aktorej mozesz dochodzic swoich praw i roszczen co do zaplaty
za wykonane dzielo na podst. podp[isanej obustronnie!! umowy o dzielo jest
pozew sadowy.
Zaden SP ani PIP tutaj nic nie doradza i nie poradza-to stado baranow
zajmujacych sie niewlasciwym usytuowaniem gniazdek na scianie a nei
stosunkami pracodawca/pracownik.
Pisz pozew do sądu o sciagniecie naleznej Ci kwoty wraz z odsetkami-nie
podam Ci teraz standardowego wzoru bo nie mam. Moze cos znajde w nastepnym
tyg. , o ile bedziesz nadal zainteresowana postaram sie pomoc.
Dlaczego od razu sąd??? Poniewaz Twoja sprawa jest to wybitnie
czynnosc/sprawa cywilno prawna. Pozostaje sąd tak jak za niezaplaconą
fakture VAT.
Pozdrawiam
Dominik
Cytat:Otóż chcę dostać od byłego pracodawcy zaległe wynagrodzenie, ale nie
wiem, jak i co należy zrobić, żeby moje żądanie było ważne i formalnie
zgodne z prawem. Udałam się do SP w celu uzyskania bliższych
informacji, a dowiedziałam się tylko, że:
a/ SP nie zajmuje się umowami o dzieło [nieee.. poważnie? :w życiu
bym na to nie wpadła ;P - w sensie, wiedziałam, że się nie zajmuje,
toteż wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi tylko o _informację_, o
poradę, bo nie wiem, kogo o to zapytać]

c/ PIP, bo o to też zapytałam, raczej takich spraw nie rozpatruje. No
to nie rozumiem, po co istnieje PIP, jeśli nie obchodzą jej nadużycia
w zakładach pracy, nieuczciwość oraz łamanie prawa. Hm.

Wiem tyle samo, co przedtem, czyli prawie nic. Piętnuję znajomych, że
nie chciało im się robić karier prawniczych i teraz nie mam komu
zawracać tym głowy :( Wiem, można pójść po prywatną poradę, ale to,
kurczę, kosztuje, a ja właśnie _nie mam_ pieniędzy i bez pomocy
prawnika ich mieć nie będę. Błędne koło...

Zna ktoś może jakiegoś sympatycznego człowieka, zorientowanego w
temacie, który by mi poświęcił 5 minut? Na pl.prawo już kiedyś
próbowałam i nie dostałam żadnej sensownej odpowiedzi... Wszyscy mnie
odsyłają do sądu, a w sądzie kaszanka :/

Pozdrawiam, Carrie



SĹĄd Pracy


Cytat:... Bo oczywiście niczego nowego się nie dowiedziałam. Piętnuję, dla
jasności, chociaż gdy mowa o sądach i prawodawstwie, to chyba piętno
jest domyślne ;)

Otóż chcę dostać od byłego pracodawcy zaległe wynagrodzenie, ale nie
wiem, jak i co należy zrobić, żeby moje żądanie było ważne i formalnie
zgodne z prawem. Udałam się do SP w celu uzyskania bliższych
informacji, a dowiedziałam się tylko, że:
a/ SP nie zajmuje się umowami o dzieło [nieee.. poważnie? :w życiu
bym na to nie wpadła ;P - w sensie, wiedziałam, że się nie zajmuje,
toteż wyraźnie powiedziałam, że chodzi mi tylko o _informację_, o
poradę, bo nie wiem, kogo o to zapytać]



Zgadza się. Sąd Pracy działa w oparciu o Kodeks Pracy. Ten zaś
reguluje zależności wynikające z stosunku pracy - czyli umowy o pracę
lub umowy-zlecenia. _Nie_ umowy o dzieło.  
Co do porady - powinni pewnie coś Ci powiedzieć (ja, gdybym wiedział,
udzieliłbym informacji, mimo braku takiego obowiązku...) - ale
przecież wiesz, jacy są urzędnicy...
Cytat:



Radca prawny, ew. kancelaria adwokacka (wiem, to kosztowne), ew. parę
grup dyskusyjnych, jest też jakiś niezły serwis (nie pomnę adresu, ale
pewnie zaraz ktoś podpowie), gdzie jest sporo wzorów pism procesowych...

Cytat:c/ PIP, bo o to też zapytałam, raczej takich spraw nie rozpatruje. No
to nie rozumiem, po co istnieje PIP, jeśli nie obchodzą jej nadużycia
w zakładach pracy, nieuczciwość oraz łamanie prawa. Hm.



PIP działa takoż w oparciu o Kodeks Pracy. Czyli do zależności
wynikających z umowy o dzieło nie ma zastosowania...

Pozdrawiam,
Marek W.

umowa zlecenie czy umowa o dzielo a moze cos innego

Cytat:
+ A wiec tak poczytalem to sobie i tak to widze:
+ Podpisuje umowe o dzielo powiedzmy na kwote 1000 zl,
+ po wykonaniu pracy licze ze koszty to 50% czyli zostaje mi

+ cylko co z ta zaliczka robie wplacam do kasy jakiejs czy trzymam do konca
+ roku ??



 Ten kto przyjął twój rachunek owych 100zł ci nie wypłaca, do
ręki dostajesz 400zł a 100zł wędruje "do skarbówki" !
BTW: skąd wziąłeś 200 zł ?? Przecież podatek liczy się od przychodu
podlegającego opodatkowaniu a nie przychodu brutto !
[...]

Cytat:+ A podkoniec roku to co robie rozliczam sie z US na PIT'ach czy jak,



 Tak. Sumujesz wszystkie pozycja od wszystkich zatrudniających
- oni co dają PIT8B lub PIT11, a ty sumujesz rubryczki i dajesz
do PIT37/36. Jak zarobisz dużo to dopłacasz :

Cytat:+ no i czy
+ przy tej umowie place jakas skladke ZUS ??



 O dzieło - nie, chyba że przypadkiem o kogoś pracujesz *i* jesteś
zatrudniony o dzieło.
[...]

Cytat:+ no i ostatni wariant to jezeli chcialbym zalozyc firme i powiedzmy firma nie
+ wykazywala by dochodow,
+ jakiej wysokosci musialbym odprowadzac skladke do ZUS'u zauwazajac ze
+ jeszcze sie ucze w szkole sredniej,
+ i czy skladke ta musialbym wplacac co miesiac nawet w przypadku zawieszenia
+ dzialalnosci ?



 Tak. Składka liczona od 60% średniej krajowej, coś ponad 600zł. Poczytaj
grupę *.podatki !!

     *** P O D A N I E ***
1. Tnij cytaty, wzorem p.Kołodki (z nozyczkami pod ręką :))
2. Odpowiedzi pisz *pod* cytatami ! Szukałeś kiedyś w archiwach,
  np googlem ?? Wtedy widać co to znaczy "ładnie poukładane
  odpowiedzi"...

pzdr, Gotfryd

Umowa o remont

Cytat:Sam wzor umowy chyba niewiele ci pomoze, wazniejsze jest raczej to jak go
wypelnic (lub wrecz przerobic zeby w danej sytuacji przyniosl jakies
efekty)



No, nie znam się szczególnie na sporządzaniu umów innych niż 'na wzór',
ale jakoś sobie poradzę...

Cytat:W kazdym badz razie chodzi o to, aby zgromadzic takie dowody aby w razie
czego moc bezspornie wykazac, ze ten konkretny czlowiek (imie, nazwisko,
adres) wykonywal u ciebie (konkretny adres) okresone roboty i spowodowal
szkody.
1) termin wyplaty wynagrodzenia



Co do zaliczki - dzięki za poradę - postaram się uniknąć.

Cytat:Trzeba starac sie wynegocjowac wynagrodzenie ryczaltowe (konkretna kwota
za calosc prac).



Szczerze mówiąc tylko to wchodziło w rachubę, żadnych godzin itp.

Cytat:kontrahent moze miec tendencje do tego by wyszukiwac jakies roboty
dodatkowe, twierdzac, ze tego nie bylo w umowie i nawet jezeli nie bedzie
mial racji, to dosyc mocno skomplikuje sytuacje)



No fakt. Oby się udało...

Cytat:przy drobnych robotach domowych nie wiem, czy nie dodac zapisu, ze przerwa
w pracach dluzsza, niz jeden dzien roboczy rowniez skutkuje rozwiazaniem
umowy z winy fachowca (fachowiec po wzieciu czesci pieniedzy moze zniknac
na pare dni)



No, 'surowiec' to ja kupuję (kabina, junkers itp.) więc gotówki mu
powierzać raczej nie muszę... (Pomijam drobiazgi typu rury, tutaj ryzyko
oraz kwoty nie są duże)

Cytat:Trzeba tez pamietac,ze przy mocno obwarowanych umowach wzrosta cena.



:-(((

Cytat:Adresu do strony z jakimis wzorami niestety nie znam. Sproboj moze szukac
z googla "umowa o roboty budowlane" lub przynajmniej "umowa o dzielo" i
jak cos znajdziesz to dodaj zapisy, o ktorych pisalem.



Dzięki za informację!
To będzie pierwszy większy remont jakim będę się zajmował i stąd moje
wątpliwości.

Paweł Skarżyński

Jak majac podaną pensje brutto, obliczyc netto?

Zalezy jaka to umowa, jak o dzielo to roznica jakies 19%, jak o prace to
nawet do 33%

tom

Cytat:zna ktos moze jakis wzor, aby od zarobkow bruto na umowie, obliczyc ile
dostanie sie na reke?



Zgodnie, na granicy, czy poza prawem?

Cytat:| Wszystkie prace firmuje swoją nazwą, wystawia faktury, zleca druk itp.
| Jednak przygotowanie do druku wykonują osoby z zewnątrz, w swoich
domach,
| zazwyczaj na umowę o dzieło.
| O ich oprogramowanie "z grzeczności" nikt nie pyta.
| Kosztów wynajmu lokalu nie ponosi, bo działa w prywatnej willi
właściciela.

Trudno z takimi "firmami" konkurować, ale można im przynajmniej
utrudnić życie :-))) a co tam... złośliwy jestem z natury....
sposób jest prosty - brać wszystkie wzory jak leci jako swoje,
powielać, poprawiać, wykorzystywać, do bólu... bo kto jest ich
właścicielem, jeśli zostały wykonane na pirackim sofcie?

Gorzej, gdy soft nie jest piracki, a grafik, zatrudniony na etacie
gdzie indziej, dłubie po nocach w domu na domowej kopii
oprogramowania, dozwolonej warunkami licencji... A to, że
jego firma nic z tego nie ma jest już sprawą pomiędzy grafikiem
a właścicielem macierzystej firmy.

Dlatego, żeby wydawać ostateczne werdykty w takich sprawach
trzeba mieć nie przypuszczenia a pewność, w jaki sposób
powstają projekty... Co do reszty -każdemu wolno prowadzić
działalność w prywatnej willi i zlecać produkcję na zewnątrz.



Najlepsze jest to, że takie firmy zazwyczaj zatrudniają studentów -

zasadach projektowania, i płacą im tak marne grosze, że aż śmiech ogarnia
(lub płacz).
Fakt faktem, trudno z takimi firmami konkurować, bo w tej chwili firmy
zamawiające folderki, reklamki itp. patrzą bardziej na cenę niż jakość.
Pozatym w takich firmach jest bardzo duża rotacja "pracowników", którym się
tłumaczy, że narazie będą mieli płacone mniej, a po okresie próbnym obiecują
góry złota.

Znam 2 firmy, które przy zatrudnieniu pytają się czy posiadany soft jest
piracki, czy legalny. Proponują pożyczkę na zakup komputera i
oprogramowania. Chcą współpracować na zasadzie kontraktu (czyli prowadzenie
własnej działalności). Lecz z tego co się orientuję, są to wyjątki.

A jeśli chodzi o pirackie oprogramowanie, mogę wymienić ponad 20 znanych mi
firm (zatrudniających pracowników w swoich siedzibach), gdzie ponad połowa
oprogramowania to piraty.....

Pozdrawiam GrorK

Projektowanie graficzne i procedury [dlugie]

Witam,
Robiłem ostatnio pracę dla klienta. Spieszyło mu się bardzo. Folder składany
na 4, dwustronnie zadrukowany. Klient chciał tylko projekt - świeci we
własnym zakresie (ma zaprzyjaźnioną drukarnię). Zatem zrobiłem, zachowałem
jako PDF (dogadałem się z drukarzem) i czekam :-) Klient dzwoni, że jakieś
zdjęcie nie jest na środku tak jak powinno. Więc ja tłumaczę, że nie
powinno, bo tak to zaprojektowałem. Zresztą widział na ekranie, gdzie będą
linie gięcia, dostał też wydruk (z atramentówki) - generalnie wiedział, o co
chodzi. No to on na to, że nie zwrócił uwagi i żeby poprawić (czytaj -
przeprojektować).
Jakoś go przekonałem, że tak będzie lepiej, ale kontrolka mi się zaświeciła
:-) Kasy niewiele, a roboty dużo. Więc zacząłem się zastanawiać.

Zatem pytanie: w jaki sposób zabezpieczyć się przed takimi sytuacjami?
Mieliśmy podpisaną umowę o dzieło (czy jest konieczna w spółce zoo? Może
wystarczy jakieś zamówienie? Może wzór macie?) - ale w niej jest
wyszczególniony format pracy i ogólne założenia (druk dwustronny, użycie
materiałów klienta itp.), natomiast nie ma nic o samym projekcie. Klient
widział podgląd ekranowy i dostał wydruk. Wtedy był zadowolony. Ale zrobiłem
mu wydruk tylko kilka razy, bo miał tyle poprawek, że drukowanie po każdym
pomyśle kosztowałoby mnie więcej, niż ta cała robota :-)

Jak to robicie? Podzielcie się jakimiś sprawdzonymi procedurami... Bo tym
razem skończyło się dobrze, ale chciałbym być pewny, że jak następnym razem
klient przypomni sobie coś po cromalnie (sami wiecie, że są tacy), to ja
będę z mógł z czystym sumieniem powiedzieć, że wykonałem robotę dobrze i
jeśli chce coś jeszcze, będzie musiał dopłacić.

Dzięki, czekam na jakieś podpowiedzi :-)

Ogólnopolski konkurs dla grafików - spróbuj swoich możliwości!

Cytat:Panie Ireneuszu,
ładnie nam Pan tutaj opowiada o Bałtyku i Tatrach, dobrze że nie wspomniał
Pan o dobrobycie nas otaczającym. Proponuję Panu nastepujące rozwiązanie:
Przejrzy Pan sobie portfolia grafików dostępne w sieci i temu który wg
Pana
najlepszy  jest, zaproponuje umowę o dzieło na zaprojektowanie logotypu
i co tam Pan jeszcze będzie chciał. Zapłaci Pan za projekt i będzie Pan
mógł powiedzieć kolegom w partii (przyszłej partii), że załatwił Pan
sprawę PROFESJONALNIE. Bo choć człek ze mnie uprzejmy i dobry,
to jednak nie wróżę tu Panu sukcesu (w szukaniu grafika za darmo).
pozdrawiam
gravide



Dzieki za szybka analize tematu, ale gdzies w tym wykladzie tkwi blad ;-)
bo albo jest to grupa dyskusyjna samych profesjonalistow, zabawiajacych sie
dyskusja miedzy jednym intratnym zleceniem a drugim (oplcanym czesto wlasnie
dzieki tym ktorzy nam ten wspomniany dobrobyt zafundowali), albo
przeciwnie - lista na ktorej przyszli graficy zdobywaja szlify, dzieki
pomocy bardziej doswiadczonych kolegow.
Znajac te liste od lat co najmniej kilku (dociekliwi znajda potwierdzenie w
archiwum) sklanialbym sie raczej do tej drugiej wersji i w zwiazku z tym:
rozumiem, ze trzeba mlodziezy wpoic pewne zasady, te jednak w poczatkach ich
profesjonalizmu zdaja sie na nic... kazdy musial zdobyc jakos opiewane dzis
doswiadczenie,
a aby zdobyc pierwsze lukratywne zlecenia musza sie jakos pokazac, wybic z
tlumu im podobnych. Rozumiem, ze to odrobine koliduje z interesem "guru",
ale nie demonizujmy.
Moja propozycja dla tych ktorzy chca się pokazac, a moze przy okazji zarobic
(!)
jest taka jaka jest i inna byc nie moze. Kto chce korzysta, kto nie chce,
macha reka.

Do oceny powinien trafic wydruk projektu/wzoru, badz plik ktory wydrukujemy.
Docelowo ma to byc CMYK, ale niekoniecznie - moze ktos wymysli cos
ciekawego,
a niekoniecznie full kolor. Prace proszę nadsyłać do 31 marca 2004 r.

"Razem dla Przyszłości" Ireneusz Sikorski
 ul. Ks. Bochenka 33
 55-100 Trzebnica
"Konkurs - Przyszłość"

Pozdrawiam

Remanent "niedokończonych" produktów

Cytat:

| Kolejny sprawa dochodzi.
| Powiedzmy, ?e ksieguje producje w toku czyli tworze sobie w Subiekcie,
| którego u?ywam komplet "budynek" i wrzucam do niego wszyskie materia3y.
| W remanencie na koniec roku grzecznie stoi budynek. Ael to chyba nie
| koniec.
| Wydaje mi sie teraz, ?e koszt tego kompletu musi w jaki? sposób podnie?a
| robocizna bo to koszt wytworzenia.
| Przez to robocizna nie by3aby kosztem do chwili sprzeda?y budynku tak
jak
| materia3y.
| Tylko jak te robocizne zapisaa w ksiedze, ?eby by3a ujeta w remanencie
| jako
| podniesienie kosztów wytworzenia?
| Ttoche sie pogmatwa3o.

Akurat robocizna idzie na bieżąco, w dacie wypłaty, do kol. 12(albo 13 w
starym wzorze KPiR)
- jeśli nie szła do tej pory to szybciutko koryguj(zakładając że to są
umowy zlecenia/dzieła/o pracę,
z osobami nieprowadzacymi DG) - inaczejuu będziesz miał nierzetelną KPiR,
bez zmiłuj się



Akurat są to umowy z firmami podwykonawczymi. Na razie niczego nie muszę
korygować bo tę działalnośc dopiero rozpoczynam, mam dopiero pierwszą
zaliczkę do wystawienia i pierwsze faktury typu architekt, w przyszłym
miesiącu pojawią się materiały. Prowadziłem wcześniej wył. działalność
handlową i jakoś ciężko mi się przestawić z myśleniem tak jak to  Gotfryd
wyczerpująco przedstawił.

Czy, żeby ta robocizna "czekała na magazynie" i zadziałał efekt (przypisania
owego kosztu do momentu sprzedaży) do chwili remanentu powinna być ujęta w
kol. 13 - wynagrodzenia w got. i naturze? przypominam umowy sa z firmami
podwykonawczymi. Czy jednak w inną kolumnę?

Chodzi mi o to, czy może być to kolumna której sumę na koniec roku zaliczę
po prostu w CAŁOŚCI do remanentu, żeby nie było to "wymieszane" z
pozostałymi wydatkami typu telefon, czynsz  (kol. 14).

Inna sprawa to koszty z kol. 14. Jeśli cały czas rok tylko produkuję to
samymi kosztami typu czynsz telefon powoduję stratę. Może je też powinienem
wykazać w remanencie jako koszt wytworzenia ?

pzdr, Dyzmund

poszukuję materiałów

Za wypadek przy pracy uważa się również nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w okresie ubezpieczenia wypadkowego z danego tytułu podczas:
1) uprawiania sportu w trakcie zawodów i treningów przez osobę pobierającą stypendium sportowe,
2) wykonywania odpłatnie pracy na podstawie skierowania do pracy w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania,
3) pełnienia mandatu posła lub senatora, pobierającego uposażenie,
4) odbywania szkolenia, stażu lub przygotowania zawodowego w miejscu pracy przez osobę pobierającą stypendium w okresie odbywania tego szkolenia, stażu lub przygotowania zawodowego w miejscu pracy na podstawie skierowania wydanego przez powiatowy urząd pracy,
5) wykonywania przez członka rolniczej spółdzielni produkcyjnej, spółdzielni kółek rolniczych oraz przez inną osobę traktowaną na równi z członkiem spółdzielni w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych, pracy na rzecz tych spółdzielni,
6) wykonywania pracy na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia,
7) współpracy przy wykonywaniu pracy na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia,
wykonywania zwykłych czynności związanych z prowadzeniem działalności pozarolniczej w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych,
9) wykonywania zwykłych czynności związanych ze współpracą przy prowadzeniu działalności pozarolniczej w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych,
10) wykonywania przez osobę duchowną czynności religijnych lub czynności związanych z powierzonymi funkcjami duszpasterskimi lub zakonnymi,
11) odbywania służby zastępczej,
12) nauki w Krajowej Szkole Administracji Publicznej przez słuchaczy pobierających stypendium,
13) wykonywania pracy na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowy o dzieło, jeżeli umowa taka została zawarta z pracodawcą, z którym osoba pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje ona pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy.
Ustawa z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych. (Dz.U. 2002 nr 199 poz. 1673 z późn. zm)

W załączeniu wzór karty ze stronki wypadku

Ważne ogłoszenie

Teraz troszkę oficjalniej, jako, że wszyscy są na "tak"...

Zrodził się pomysł, aby spróbować zdobyć troszkę więcej gotówki. A pomysł jest banalnie prosty, należy go jedynie mieć w pamięci i być może, przez 5 minut w miesiącu, kiwnąć palcem, głową czy... klawiaturą. Z całą pewnością choć kilka razy w życiu każdy z Was, ze znajomych, rodziny czy kolegów miał styczność z problem, iż potrzebował wykonać profesjonalną stronę WWW, prezentację multimedialną, wzór wizytówek czy inne prace, którą są stricte związane z branżą internetową. Jeżeli znacie kogoś, kto chciałby czy potrzebuje jednego z wyżej wymienionych produktów - zgłoście tą informację do mnie lub Emila, a my już zajmiemy się całą resztą. Możecie też szukać i pytać poprzez adres mail przeróżne firmy z regionu, całej Polski, jak również świata czy czegoś w tym stylu by nie potrzebowali. A co możemy wykonać? Niemal wszystko, poniżej tylko kilka z pozycji:

* strony WWW
* materiały reklamowe
* logotypy
* systemy zarządzania treścią CMS
* pozycjonowanie
* prezentacje multimedialne
* cięcie projektów
* copywriting
* aktualizacje stron Klientów
* programy w Delphi

Pamiętajcie, iż wszelkie prace będą wykonywane po kosztach, na umowy o dzieło, zlecenia bądź faktury. Przykład: ktoś chce stronę na przykładzie www.eurohotelik.pl - jej cena wykonania to ok. 1 tys. W tym przypadku 400 zł. idzie za wykonanie, a 600 zł. na dowolny, inny cel.

Jeżeli ktoś znajdzie "sponsora" czy chętnego na w/w usługi na 100% będzie zwolniony ze składek członkowskich oraz dostąpi innych przywilejów, ale to już Emil bardziej w tej dziedzie się wypowie.

Morał: pamiętajcie o takiej możliwości, pomóżcie klubowi !!!

Współpraca: www.mkteam.pl

Pytania do H.Piłata.

Witam uczestników Forum!
Kolejne odpowiedzi na pytania:

1. Wacław-I teraz z innej beczki, czy możliwe jest z chwila wygaśnięcia umowy z PKS Szczecin na obsługę linii autobusowej Dolna Odra - Szczecin podpisania innej z ZDiTM w Szczecinie, tak aby mieszkańcy dojeżdżający codziennie do szkoły/pracy mogli kupować jeden bilet sieciowy i sporo oszczędzać na dojazdach? Chodzi mi o cos na wzór połączeń autobusowych pomiędzy Szczecinem a Policami. Kiedyś autobusy takie jeździły z Gryfina i miały numer bodajże 104.

W chwili obecnej jest to niemożliwe, gdyż komunikacja na trasie Gryfino-Szczecin oraz na terenie Szczecina jest prowadzona przez dwa odrębne podmioty gospodarcze. Dotychczasowa współpraca z PKS jest dla gminy korzystna, ponieważ na uzasadnione wnioski mieszkańców PKS modyfikuje i dostosowuje rozkład jazdy i trasę przejazdu do bieżących, zgłaszanych potrzeb. W przyszłości, jeśli zaistnieje taka możliwość, przeanalizujemy aktualną sytuację rynkową w celu określenia wykonalności takiego rozwiązania. W nowej kadencji zaproponujemy ZDiTM sprzedaż biletów do wykorzystania na liniach szczecińskich w głównych punktach sprzedaży w Gryfinie.
Przepraszam, że odpowiadam Panu z opóźnieniem, ale nie zauważyłem wcześniej pytania.

2. Nowy-Czy zaproponował Pan stanowisko zastępcy burmistrza pani Danucie Bus? Proszę odpowiedzieć i wytłumaczyć skąd ta słabość do SLD?

Jak wcześniej odpowiedziałem, nie dzielę skóry na niedźwiedziu, kiedy niedźwiedź w lesie. Natomiast z Panią Bus, która jest dyrektorem gimnazjum spotykam się często w celu omówienia coraz lepszych metod i wyników pracy.
PS. Jak się nie mylę, miasto wymienia na stanowisku zastępcy kilkanaście nazwisk osób z którymi się spotykam, z którymi rozmawiam dłużej niż 5 minut.

3. diwal- Czy zaproponował Pan stanowisko zastępcy burmistrza P. Nikitińskiemu?

Patrz odpowiedź jak wyżej.

4. gacek rycho- Pytanie do Burmistrza -czytam w gazetach lokalnych jak M . Sawaryn pana opluwa i niepochlebnie się o panu wyraża - pan tego nie czyni , dlaczego?

Odpowiedź jest prosta. Tak zostałem wychowany.

Pozdrawiam

Pliki zrodlowe: prawa autorskie

Cytat:O ile wiem, w zadnej umowie nie
wyszczegolnia sie takich rzeczy (w kazdym razie ja sie z taka umowa nie
spotkalam).



Mówisz o umowach sporządzanych w twojej firmie czy o umowach, które są w
obiegu w branży?

Jeśli to drugie to aż dziwne, że się z tym nie spotkałaś. Umowa taka to
codzienność i zwie się "Umową na przeniesienie praw autorskich do dzieła /
utworu" i jak ktoś wcześniej zaznaczył określa ona między innymi szczegółowo
pola eksploatacji dzieła a także formę w której dzieło zostaje przekazane
nabywającemu prawa (czyli np. formaty plików).

Można też informacje te (dot. praw autorskich) zawrzeć w umowie dotyczącej
zlecenia, podpisywanej na początku przed podjęciem się pracy jednak uważam,
że warto na to spisać osobny papier, aby kwestie autorskie nie zginęły w
gąszczu innych formalnych paragrafów a zasady były jasne i czytelne.

Ja standardowo zawieram w umowie dotyczącej zlecenia, jeden / góra dwa
paragrafy, w którym jasno zaznaczam, że zostanie spisana osobna umowa na
przeniesienie praw autorskich po wykonaniu i akceptacji dzieła (protokół
odbioru) / utworu przez zlecającego. Oczywiście klient dostaje wzory umów na
początku aby wiedział co go czeka i co za daną kwotę kupuje (co ode mnie
dostaje i co może lub nie może zrobić z tym dalej).

Jeśli chcesz to mogę podesłać wzorek takiej umowy, ale pewnie sporo osób z
grupy też ma i to lepsze ;)

Cytat:Interesuje mnie sprawa od strony prawnej: czy ja (moja firma)
jestesmy wlascicielami plikow zrodlowych, czy nie.



Poczytaj ustawe o prawie autorskim. Nie wiem, bo nie zaznaczyłaś czy
rozpatrujemy sprawę w granicach terytorium RP, czy poza. Z tego co pamiętam
pracujesz za granicą. Jeśli jednak firma o której piszesz (twoja firma)
zarejestrowana jest w Polsce, a ty jako autor jesteś obywatelem RP,
obowiązuje Cię chyba ustawa o polskim prawie autorskim. Wydaje mi się, że
racja jest po twojej stronie i to ty zadecydujesz co należy się a co nie
klientowi. Proponował bym jednak w takiej sytuacji porozmawiać szczerze z
klientem, określić wstecz warunki poprzedniego zlecenia (w zależności od
tego jak Ci zapłacił i jak przebiegała współpraca) i przekazać prawa w
sposób należyty i pisemny.

Nie będzie złym pomysłem udanie się też do radcy prawnego od tej dziedziny.

Oczywiście będąc zbyt rygorystyczną możesz stracić klienta, ale z tego co
piszesz to chyba i tak chce on działać na własną rękę.

Wykorzystanie twojej pracy w następnej i zupełnie innej publikacji klienta
bez twojej wiedzy wydaje mi się wielce nieuczciwe i jeśli klient chce to
zrobić to powinien dodatkowo zapłacić za licencje / prawa a w dodatku jeśli
boisz się o rezultat jego samodzielnej pracy, możesz także zastrzec sobie
prawo do autoryzacji i w każdej chwili zablokować klienta.

Cytat:Agnieszka Szuba
Creative Designer
http://www.the-butterfly-within.com/portfolio
http://elfka.deviantart.com/gallery



P.S. W końcu masz piękną stopkę! Specjalnie nie wyciąłem, aż miło popatrzeć.
Cztery linijki i delimiter a tyle radości.

Prawo autorskie

Cytat:co tu rozstrzygać, sprawa jest oczywista -pracownik może udostępniać firmie jedynie licencje O ILE zawrze taką umowę

| Wlasciwie czemu nie.

| Nie mozna przeciez akceptowac fikcji , ze pracownik w malej firmie
| robi dobry program, produkt, potem odchodzi do wiekszej firmy, gdzie
| wiecej placa i juz nie moze pisac takiego programu.

można, na tym polega uczciwa konkurencja



Tzn. trudno mi sie z tym godzic.
Tam gdzie jest tworca i dzielo to problem nieuczciwej konkurencji
wlasciwie nie istnieje.

Ten przykladowy fotograf wykonuje 100 zdjec w tym samym atelier, z tymi
samymi dekoracjami, tym samym aparatem i zawsze, wszystkie zdjecia sa
chronione prawem autorskim.

A czy przyszlo komus kiedykolwiek do glowy, aby dochodzic naruszenia
przepisow o nieuczciwej konkurencji ?

Przeciez i Zosia i Hania i Marysia maja zdjecie slubne wykonane na tej
samej dekoracji, w tym samym ukladzie i co,
czy przez to ochrona autorska tych zdjec zostaje naruszona ?

Wykonujac 100 x wizerunek tej samej osoby, za kazdy razem fotograf
tworzy dzielo autorskie.

Cytat:

| Jest tak ze pracownik- programista to jest zawsze tworca , a zmienia
| jedynie pracodawcow, zleceniodawcow.

| A pracodawcy jak chca zostac wlascicielem praw autorskich to zawieraja
| dodatkowa umowe z pracownikiem, ale juz nie z pracownikiem ale z
| tworca/autorem.

nie, pracodawcy mają prawnie zagwarantowane prawa majątkowe do programów wykonywanych w ramach obowiązków pracowniczych



I tutaj tkwi chyba blad interpretacji.
Tam gdzie pracownik tworzy dzielo autorskie, to wykonywanie tego dziela
nie moze byc przedmiotem umowy o prace, a zatem podlegac obowiazkom
pracowniczym.

Przez analogie przyjmijmy, ze zatrudniam pisarzy i w ramach obowiazkow
zobowiazuje ich do pisania ksiazek, wedlug moich wzorow, zalozen.

Cytat:

| Uniknie sie wtedy kradziezy wlasnosci intelektualnej przez firmy.
| Ktore np. placac licho, uzyskaja na wlasnosc dzielo autorskie, znaczej
| wartosci. Ktorym moga dalej handlowac za duze pieniadze.

bredzisz, pracownik zatrudnia się w firmie bo chce, jak nie chce może się nie zatrudniać



A moze musi sie zatrudnic, aby miec dostep do narzedzi do wykonywania
dziela ?
Ale nawet jak sie zatrudnia z dobrej woli to pomysly , algorytmy
stanowia jego wlasnosc/ wspolwlasnosc, za ktore powinien dostac
dodatkowe wynagrodzenie a za prace pensje.

Analogia moga byc tutaj projekty, patenty pracownicze.

Autorem jest pracownik, wlasnosc niech bedzie pracodawcy.
Ale za wdrozenie patentu pracownik otrzymuje dodatkowe honorarium i to
znacznej wysokosci.
Czyli przeniesienie wlasnosci nie pozbawia pracownika/ autora
dodatkowych pozytkow.

Cytat:

| Czyli odpowiada mi taka koncepcja.

| Firma placi programiscie za pisanie programu i uzyskuje stad licencje
| na ten program z prawem retrocesji na okreslona liczbe kopii.

eche, z tym, że firma zatrudniająca pracownika do pisania programu ma pełne prawa majątkowe do niego, nie musi więc udzielać sublicencji



Rzezbiarza tez mozna zatrudnic na etat, ale czy to znaczy ze jak zrobi
autorska rzezbe to mozna ja powielac w setkach kopii ?

Cytat:

| Liczba retrocesji ograniczona.

| Firma chce nabyc prawa autorskie do programu, to zawiera umowe
| notarialna i kupuje te prawa od tworcy.

| A pracownik autor, tworca w zadnym stopniu nie jest zobowiazany,
| zmuszony do podpisania takiej umowy.

ta, a firma płaci mu tak dla jaj



Bez autora programow firma nie istnieje, sam autor bez firmy moze

Cytat:

| Gdyz inaczej pracownik sprzedaje swoje pomysly za psie pieniadze, potem
| go firma wyrzuca i ma za darmo produkt duzej wartosci.

| Chyba bez sadu sie nie obejdzie, ktory ochroni prawa autorow/tworcow.

| Przez analogie fotograf robi Ci zdjecie, a negatyw zachowuje jako
| dzielo autorskie i ceni negatyw kilkaset zlotych.
| Za cene zdjecia otrzymujesz odbitki, a prawa autorskie kosztuja kilkaset
| razy wiecej.

| Niech ktos sprobuje odebrac fotografowi negatyw zdjec wykonanych
| w salonie .

zlecający ma prawo do otrzymania wszelkich materiałów, które posłużyły do wykonania, oczywiście zawsze można się umówić inaczej



Alez tak wlasnie nie jest. Prosze zadzwonic do fotografa i poprosic o
zwrot negatywow zdjec slubnych.

Cytat:

tu nie o to chodzi by zmieniać prawo a o to by je zrozumieć !



mnie wystarczy interpretacja.
Jacek

Dowcipy / Kawały

Rozmowa małżeńska:
- Aniu, wczoraj czytałem tyle książek o wadach palenia i picia, że
postanowiłem to rzucić...
- Palenie, czy picie?
- Czytanie...

- Kto to jest hipochondryk?
- To ktoś, kto czuje się lepiej, gdy czuje się gorzej

Dlaczego mężczyźni nie mają kryzysu wieku średniego?
- Ponieważ nigdy nie dorastają.

Przychodzi krowa do lekarza i cały czas się śmieje:
- Co Pani jest? - pyta lekarz.
- Zawsze jestem taka po trawie - odpowiada krowa.

Na ławce w parku leży książka.
Podchodzi student politechniki, przegląda i mówi:
- E, co za nuda! Nie ma żadnych całek ani wzorów.
Zostawia. Podchodzi student medycyny bierze ją i czyta. Po chwili myśli:
- O! "Pan Tadeusz"! Nie wiem co to jest, ale mogę się tego nauczyć na
pamięć.

Jedzie facet syrenką 106, dogania mercedesa który jedzie 160 km, uchyla
szybę i mówi:
- Czy wie pan jak przerzuca się bieg w tym samochodzie?
- Nie.
Facet wkurzony przyspiesza do 180 km/h, aż tu znowu dogania go facet
jadący syrenka 106, uchyla szybę i mówi:
- Wie pan jak przerzuca się bieg w tym samochodzie?
- Nie.
Facet jadący mercedesem wyciąga 240 kmh, aż tu nagle znowu dogania go
syrenka 106.
Kierowca uchyla szybę i mówi:
- Nie wie pan jak przerzuca się bieg w tym samochodzie?
- No, ile razy będę mówił panu, że nie, a co?
- Bo nie wiem jak przerzucić na trójkę!!

Przychodzi baba do lekarza z okularami na brzuchu.
Lekarz się pyta:
- Co Pani dolega?
- Ślepa kiszka - odpowiada pacjentka.

Hrabia mówi do Jana:
- Janie szklankę wody proszę.
- Jan przyniósł.
- Janie szklankę wody proszę.
- Jan przyniósł.
Potem zniecierpliwiony Jan mówi:
- Po co mam panu przynosić szklankę wody, jeśli mogę panu przynieść cały
dzbanek?!
- Janie! To nie czas na rozmowy, biblioteka płonie!!

- Jak odróżnić wiewiórkę od fortepianu?
- Postawić oboje pod drzewem. To co na drzewo wejdzie na pewno nie będzie
fortepianem.

Zatrzymuje sie samochod na Sejmowym parkingu na Wiejskiej.
Wychodzi z niego facet. Podchodzi ochroniarz:
- Co pan tu parkuje?! Nie wolno!
- Dlaczego?!!
- Tu kurna Sejm... tylko ministrowie, politycy, poslowie.
- Nie szkodzi wlaczylem alarm.

Przychodzi facet do komisariatu, patrzy, a tam policjant gra w szachy z
psem. Zachwycony facet mówi:
- Panie władzo, co za inteligentny pies, umie grać w szachy!
Policjant na to:
- Panie, co pan? To głupie bydlę! Wygrywam 5 : 3...

Stirlitz wolnym krokiem zbliżył się do lokalu kontaktowego. Zapukał
umówione 127 razy. Nikt nie otworzył. Po namyśle wyszedł na ulicę i
spojrzał w okno. Tak, nie mylił się. Na parapecie stały 63 żelazka - znak
wpadki.

Rybacy z Władywostoku złowili wieloryba. Zmierzyli go i okazało się, że od
ogona do głowy ma 25m, a od głowy do ogona 30m. Zwrócili się do instytutu
w Moskwie z zapytaniem, dlaczego tak jest. Po pewnym czasie przyszła
odpowiedź, że na razie nie wiadomo dlaczego, ale nauka radziecka zna
podobne przypadki. Na przykład poniedziałek od piątku dzielą cztery dni, a
piątek od poniedziałku tylko trzy.

Do pracy przyjmują nowego pracownika.
- Jak długo był pan w poprzednim zakładzie?
- Trzy lata.
- Opuścił go pan wskutek wypowiedzenia?
- Nie, dzięki amnestii!

Kobieta budzi się w środku nocy i widzi męża spacerującego po pokoju.
Zaniepokojona pyta go:
- Dlaczego chodzisz po pokoju w środku nocy?
- Mam ochotę na seks – odpowiada.
- No to... chodź... - odpowiada zmysłowo żona.
- Toż i widzisz, że chodzę.

WYpadki osob nie bedacych w zatrudnieniu - KTO i CO

Czesto tu powtarzają sie pytania na ten temat. Moze wiec przyda sie takie "kompendium" wiedzy? Dzis w e-letterze dostalam:

| Numer 170 | 17 września 2007 r.

Kto bada wypadki zatrudnionych na innej podstawie niż umowa o pracę?

-Wypadki niepracownicze często zdarzają się w trudnych do kwalifikacji i złożonych okolicznościach. Jak ustalać ich okoliczności i przyczyny? Kto ma to robić (w karcie wypadku)?

Złożoność okoliczności, w jakich występują wypadki niepracownicze, powoduje, że przepisy prawa precyzyjnie wskazują podmioty, na których spoczywają obowiązki związane z ustalaniem okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy, występujących poza ramami stosunków pracy.

Ustaleń dotyczących niepracowniczych wypadków, w karcie wypadku, dokonują m.in.:

-podmiot wypłacający stypendium sportowe - w stosunku do pobierających te stypendia;

-podmiot, na którego rzecz wykonywana jest odpłatnie praca w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania - w stosunku do wykonujących tę pracę na podstawie skierowania do pracy;

-pracodawca lub jednostka, w której absolwent odbywa staż, lub jednostka, w której absolwent odbywa szkolenie - w stosunku do absolwenta pobierającego stypendium w okresie odbywania tego stażu lub szkolenia na podstawie skierowania wydanego przez powiatowy urząd pracy;

-spółdzielnia produkcyjna, spółdzielnia kółek rolniczych - w stosunku do członków tych spółdzielni oraz innych osób traktowanych na równi z członkiem spółdzielni wykonujących pracę na rzecz tych spółdzielni;

-podmiot, na którego rzecz wykonywana jest praca na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym (dalej: kc) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia - w stosunku do wykonujących te umowy;

-osoba wykonująca pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kc stosuje się przepisy dotyczące zlecenia - w stosunku do współpracujących z tą osobą;

-ZUS w stosunku do prowadzących pozarolniczą działalność, a także współpracujących przy prowadzeniu takiej działalności w rozumieniu przepisów o systemie ubezpieczeń społecznych;

-pracodawca, u którego poborowy odbywa zastępczą służbę wojskową - w stosunku do odbywających tę służbę;

-pracodawca - w stosunku do osób wykonujących pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kc stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo umowy o dzieło, jeżeli umowa taka została zawarta z pracodawcą, z którym osoby te pozostają w stosunku pracy;

-podmiot, z którym została zawarta umowa agencyjna, umowa zlecenia lub umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z kc stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, albo umowa o dzieło - w stosunku do osób wykonujących umowę, jeżeli w ramach takiej umowy praca jest wykonywania na rzecz pracodawcy, z którym osoby te pozostają w stosunku pracy.

Ustalanie okoliczności wypadków

Obowiązki podmiotów ustalających okoliczności i przyczyny wypadków przy pracy powstałych poza stosunkami pracy określa rozporządzenie Ministra Pracy i Polityki Społecznej z 19 grudnia 2002 r. w sprawie trybu uznawania zdarzenia powstałego w okresie ubezpieczenia wypadkowego za wypadek przy pracy, kwalifikacji prawnej zdarzenia, wzoru karty wypadku i terminu jej sporządzenia (Dz.U. nr 236, poz. 1992).

Podstawa prawna
art. 5 ust. 1 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. nr 199, poz. 1673 z późn. zm.).

Łukasz Pisarczyk
adiunkt w Zakładzie Prawa Pracy
i Polityki Społecznej
Wydziału Prawa i Administracji UW

Pracuję w domu

Jeszcze nie tak dawno praca w domu kojarzyła się przede wszystkim z mozolnym składaniem długopisów i adresowaniem kopert. Jednak w przeciągu ostatnich kilku lat przeświadczenie to uległo zasadniczej zmianie. W domu pracują bowiem dziennikarze, tłumacze, księgowe, graficy komputerowi i programiści.

Efekty swojej pracy wysyłają przez Internet. Nikt nie stoi im nad głową i nie mówi: „teraz zrób to a potem tamto”. Nikt też nie siedzi naprzeciwko i nie opowiada o najnowszych podbojach miłosnych i problemach sercowych. Dla jednych praca w domu jest spełnieniem marzeń, dla innych – przekleństwem.

Luksusem pracy w domu jest przede wszystkim nie wychodzenie do... pracy. Obudzić możemy się o której tylko chcemy (co jest szczególnie ważne dla tych, którzy lubią sobie długo pospać) a przed komputerem nie musimy siedzieć w garniturze (majteczki, dresy, wyciągnięte koszulki i bluzy – zakładamy to, co lubimy, albo to co mamy akurat pod ręką).

Pomiędzy tłumaczeniami tekstu zrobimy ulubioną zupę pomidorową a w przerwach w projektowaniu stron internetowych posprzątamy łazienkę. Do kosmetyczki bez problemu możemy umówić się na 13.00 a na zakupy wybrać się w czasie, kiedy w centrach handlowych jest pusto, bo wszyscy pracują. Cóż więcej potrzeba do szczęścia?

To, co dla jednych jest zaletą pracy w domu– dla innych jest po prostu nie do przyjęcia. Przeciwnicy uważają, że luksus „nie wychodzenia z mieszkania” jest złudzeniem i fikcją. Tak naprawdę pracując w domu - nigdy nie wychodzi się z pracy. Obowiązek napisania tekstu – jeśli co chwilę będzie nas coś odciągać - wisieć nam będzie nad głową nawet wieczorem i w nocy. Poza tym w mieszkaniu – w przeciwieństwie do biura – jesteśmy sami, nie możemy niczego skonsultować lub choćby zwyczajnie z kimś porozmawiać.

Taka samotnia według psychologów może nawet doprowadzić do depresji. Na szczęście z pomocą w takiej sytuacji wychodzą powstające w ostatnim czasie pomieszczenia na wzór biur, do których wszyscy pracujący w domu (określani ostatnio mianem: „freelance”) mogą przyjść. Nie ma tam określonych godzin. W takim miejscu spotkać się można z innymi ludźmi, którzy pracują tak jak my, a więc doświadczają tych samych radości i borykają się z podobnymi problemami.

W domu pracujemy najczęściej na umowę o dzieło lub na umowę-zlecenie. Niestety o etacie zwykle nie ma co marzyć. Dlatego też nie dostaniemy płatnego urlopu (a przecież cudownie leży się na plaży wiedząc, że w tym czasie na nasze konto wpływają pieniążki od pracodawcy) a lata pracy nie będą nam się liczyć do emerytury. Choć zarobki kuszą - warto jednak pomyśleć o przyszłości (nie zawsze będziemy przecież piękni, młodzi i zdrowi). Na szczęście jest na to sposób. Wiele „wolnych strzelców” pracuje na przykład na pół etatu w „normalnej” pracy a w domu po prostu dorabia. Niekiedy jednak to dorabianie jest nawet dwa razy lepiej opłacane. W ten sposób mamy i pieniądze i opłacone wszystkie składki ZUS. Poza tym nie stresujemy się tak bardzo, że któregoś dnia dostaniemy niespodziewane wypowiedzenie z pracy (bo szef ma akurat zły humor) i – wbrew pozorom – pracujemy przez to dużo lepiej i wydajniej.

Praca w biurze to nie tylko poranne wstawanie, stres i wiecznie niezadowolony szef. To także codzienne radości, znajomości i przyjaźnie. Jeśli pracujemy w domu – nikt nie zaprosi nas na imprezę firmową ani nie wyjdziemy na piwo ze znajomymi z biura. W pracy nie poznamy też żadnych nowych ludzi, z nikim się nie zaprzyjaźnimy, z nikim nie pokłócimy. Jak to sobie wynagrodzić?
Najlepiej wychodzić z laptopem do kawiarni, barów i pubów. Będziemy tam wśród innych ludzi a jednocześnie pozostaniemy niezależni.

Pracować w domu czy wychodzić rano do pracy? Zakładać dres czy garnitur? Na te pytania każdy z nas ma inną odpowiedź. Wszystko zależeć będzie bowiem od tego jakimi jesteśmy ludźmi, jakie mamy charaktery, temperamenty i osobowości. Każdy typ pracy ma swoje plusy i minusy. Pamiętajmy jednak, że to co dla jednych jest plusem – dla innych może być minusem.

Źródło: kobieta.wp.pl

1

Mrymacki poruszył jeszcze jedną kwestię, której roztrzygnięcie nie jest jednoznaczne. Opracowanie modelu na bazie czyjegoś projektu jest dopuszczalne jednak pod pewnymi warunkami. Przykładowo, jeśli przerysowujemy elementy modelu zmieniając jedynie grafikę/kolorystykę to nasze "nowe" dzieło nadal jest tylko kopią (czytaj plagiatem). Natomiast jeśli oprócz samej grafiki zmienimy formę opracowania poprawiając i zuzupełniając o szczegóły to w ostateczności możemy otrzymać rzeczywiście własny nowy projekt. Problem dotyczy tutaj zakresu owych przeróbek. Teoretycznie z prawnego punktu widzenia, żaden element naszego projektu nie może być identyczny z tym, który był wzorem. Piszę teoretycznie bo w praktyce na projekt patrzy się całościowo. Rzecz w tym aby nasz nowy przetworzony model był zupełnie nowym opracowaniem. Słowo ZUPEŁNIE jest chyba tutaj kluczowe.
W praktyce zakres dokonanych przeróbek, poprawek itp powinien być na tyle duży aby nowe opracowanie jednoznacznie można by określić jako zupełnie inne od wzoru (bazy). Przykładowo jeśli połowa elementów projektu została przerysowana bez większych zmian to całość może zostać potraktowana jako kopia. Problemem jest tutaj trudność "zmierzenia" zakresu zmian i co za tym idzie określenie momentu, w którym przetwarzany projekt przestaje być plagiatem.
Ciekawy problem poruszył Maciej. Ciekawy choćby z tego powodu, że często pojawiający się w przypadku Małego Modelarza. Owe przerysowywanie i "autoryzowanie" modeli z MM jest działaniem dopuszczalnym, a u jego podłoża jest umowa pomiędzy wydawcą a autorami. W praktyce wygląda to następująco. Redakcja (wydawca) zwraca się do autora z propozycją ponownego wydania modelu z "przeróbkami" (np komputerowym przerysowaniem). Po uzyskaniu zgody autora na wznowienie modelu z określonymi zmianami. wydawca zleca przerysowanie/przetworzenie projektu drugiemu autorowi (teraz już współautorowi). Przykładem takiego postępowania jest wspomniany przez Macieja model Miga-29.
Niestety czasami dochodzi do spornych kwestii i to z różnych powodów. Pozwolę sobie tutaj przytoczyć moje dwa osobiste przypadki. Pierwszy, który miał miejsce dość dawno temu dotyczył wznowienia jednego z modeli. Wydawca zlecił mi wówczas przerysowanie modelu jednego z autorów. Powód przerysowania był dość prozaiczny - poprostu zaginęły gdzieś kalki z projektem modelu i co za tym idzie nie było innej możliwości reprodukcji. Po przerysowaniu modelu i jego publikacji dowiedziałem się później o pretensjach autora kierowanych pod adresem redakcji. Okazało się, że wydawca zapomniał o ... powiadomieniu autora o wznowieniu jego modelu. Ja przerysowując projekt byłem przekonany, że wszystkie warunki wznowienia były odpowiednio wcześniej uzgodnione.
Drugi przypadek dotyczy wznowienia jednego z moich projektów. Zostałem wówczas poinformowany przez redakcję MM o chęci ponownego wydania modelu. Temat był ciekawy, a nakład poprzedniego wydania został wyczerpany. Redakcja chciała aby nowy model został przerysowany komputerowo (pierwotnie projekt był kreślony odręcznie). Dowiedziałem się, że radakcja może zlecić to przerysowanie jakiemuś innemu atorowi na co oświadczyłem, że lepiej będzie jeśli to ja jako autor dokonam takiej przeróbki modelu. Łagodnie mówiąc nie życzyłem sobie aby ktoś poza mną dokonywał zmian w tym projekcie. I dobrze się stało, bo po przeanalizowaniu modelu zadecydowałem, że temat wymaga zupełnie nowego opracowania. Tak powstał całkowicie nowy projekt co kosztowało mnie wprawdzie o wiele więcej pracy ale samemu modelowi wyszło na dobre. Można to sobie samemu sprawdzić porównując modele MM nr 10-11/95 i 7-8/2003, czyli repliki AH-64A bo o nich tu właśnie mowa. Wracając do tematu to w/w modele Apacha są w mojej opinii dwoma różnymi dziełami, mimo że jeden bazował mimo wszystko w niewielkim zakresie na drugim. Dokonane jednak zmiany i przeróbki są na tyle duże, że możemy tu mówić o dwóch różnych projektach.
Wypada kończyć na dziś bo mam wrażenie, że za bardzo się rozpisałem...

Dziurawy Kocioł XXIX

Najpierw co do studniówki - myśmy mieli w sali balowej Holiday Inn, a więc nieco snobowato, w ogóle bal był i pompa, kelnerzy, przystawki, parkiety, dywany... I wcale nie czułam się nienaturalnie. Powiew luksusu może być orzeźwiający. Poza tym dojazd do centrum miasta jest o wiele wygodniejszy, niż telepanie się za miasto autobusem, kiedy się ma na sobie olbrzymie ilości garderoby i fryzurę układaną przez kilka godzin. Drogo było, to fakt, ale nadal uważam, że było warto.

Wampirze, trochę mnie zatkało...

Ja egzaminów sensu stricto nigdy nie mam dużo, teraz właściwie tylko Młoda Polska (bo chyba się nie odważę próbować diachrona przed czasem). A rzeczy do zrobienia...

(Następne kilka akapitów można spokojnie pominąć w lekturze, jeśli ktoś nie jest zainteresowany.)

UG:
Praca roczna z Młodej Polski (nieruszona), dziennik praktyk (powinnam była oddać go chyba w listopadzie, mam 60stron, ale to nawet nie połowa), lektury na egzamin (jakieś czterdzieści, czy sześćdziesiąt książek, jeszcze nie obejrzałam listy), zaliczenie z dramatu dwudziestowiecznego (w czwartek, około trzydziestu dramatów, na szczęście sporo już przeczytałam), zaliczeniowy konspekt z dydaktyki (hm...), na seminarium magisterskie wciąż przychodzę nieprzygotowana, wypadałoby zrobić cokolwiek, co tam jeszcze... nic więcej mi na razie nie przychodzi do głowy.

Firma:
Właściwie nie jest źle, muszę jeszcze tylko przygotować idealny wzór umowy o pracę i o dzieło z rozmaitymi załącznikami o poufności i karze za grzechy, stworzyć od zera bazę kontrahentów, powymyślać rozmaite formularze dotyczące instalacji systemów teletechnicznych (znam się na tym jak na fizyce kwantowej, kiedy próbowałam skłonić kierującego tym działem kolegę do wyjaśnień, spytał, dlaczego ma się to odbywać kosztem jego czasu... to dłuższa i nieprzyjemna historia, nie chce mi się nawet opowiadać), następnie zebrać do kupy wszystko, co robiłam od sierpnia, potem jakimś cudem zwołać całe towarzystwo na coś w rodzaju szkolenia (chyba przez telekonferencję i to jeszcze pod warunkiem zakrzywienia czasoprzestrzeni), nauczyć się obsługiwać jakiś tam system svn, umieścić wszystko na serwerze i zacząć wreszcie robić to, co tak długo projektujemy.
To tak w skrócie, opowiadać można by godzinami.

Inne:
Wisi nade mną prezentacja maturalna mojej kuzynki (aaa...), nic się nie uczę na czeski, nasze Archiwum leży odłogiem (niestety, wszystko jest na moim komputerze, chwilowo bez netu) i mnóstwo, mnóstwo mniej lub bardziej ważnych, ale pochłaniających czas drobiazgów - a to do urzędu, a to przyszyć guzik, a to ktoś prosi o spotkanie, Firma wlepia nieprzewidzianą fuchę, goście, zakupy, pranie...

Tyle mi się teraz przypomina. Czasem mam ochotę stanąć na głowie i zaklaskać uszami. Przepraszam, zostałam sprowokowana, obiecuję, że już więcej nie napiszę wszystkiego na raz.

<odkłada Matkę, bierze Szewców i już po pierwszym akcie jęczy i klnie>
Jak ja go nie lubię... Witkacego, znaczy...

Umowa

Zgodnie z obietnicą dzielę się z Wami analizą umowy jaką zleciłem w kancelarii Adwokackiej (dobrej kancelarii). Ogólnie mecenas powiedział że wzór umowy przedstawiony przez SM jest bardzo dobry, rzadko zdarzają się takie i że zazwyczaj piszą wszystko od podstaw, a oto jego uwagi:

§1 – jest ok

§2 – w punkcie 4 proponuję usunąć ostatnie zdanie ostateczny termin zgłaszania zmian upływa, ponieważ skoro wszelkie ew. zmiany i tak wymagają stosownych uzgodnień, nie ma potrzeby dodatkowo ograniczać się wskazywaniem jakiegoś konkretnego terminu.
- w punkcie 6 proponuję dopisać zwrot ust. 4 nastąpi protokołem odbioru nie później niż do dnia
- w punkcie 7 zamiast zwrotu z przyczyn od spółdzielni niezależnych, proponuję zwrot: z powodu działania siły wyższej, uniemożliwiającej prowadzenie prac

§3 – jest ok

§4 – jest ok

§5 – w puncie 1, proponuję na końcu zapis: w ciągu 14 dni od daty doręczenia Mu wezwania do zapłaty wraz ze szczegółowym wyliczeniem ewentualnych kosztów, uzasadnionych załączonymi fakturami VAT i rachunkami za wykonane prace, wystawionymi przez wykonawców i podwykonawców tych prac
- w punkcie 2 zamiast zwrotu nie powinna być wyższa niż 5 %, proponuję zwrot: nie może być wyższa niż 5 % oraz na końcu punktu zamiast a dotyczących całokształtu zagadnień z realizacji inwestycji, proponuję mających bezpośredni wpływ na koszt prac, których dotyczą

§6 i §7 – są ok

§8 – w punkcie 1 uważam, że wystarczający jest okres 1 miesiąca, szczególnie z uwagi na konieczność spełnienia przez Pana najpierw warunków wskazanych w podpunktach a-c, + zmiana punktu pierwszego byłaby następująca: Spółdzielnia zobowiązuje się do przeniesienia na Członka Spółdzielni własności lokalu opisanego w §2 wraz z przynależnościami, w terminie 1 miesiąca od dnia uzyskania pozwolenia na użytkowanie lokalu, w stanie wolnym od jakichkolwiek obciążeń na rzecz osób trzecich, po:

§9 – jeżeli Spółdzielnia się zgodzi, zamiast całego paragrafu, proponuję zapis, że Niniejsza umowa może zostać rozwiązana wyłącznie z przyczyn przewidzianych w jej treści.

i wtedy §10:

1. Spółdzielnia ma prawo wypowiedzieć niniejszą umowę z przyczyn leżących po stronie Członka Spółdzielni, w sytuacji, gdy:
a) zalega on z zapłatą dwóch kolejnych rat, bądź też części dwóch rat i pomimo pisemnego wezwania do uzupełnienia zaległości w terminie 14 dni nie dokona wpłaty
b) Członek Spółdzielni pozostaje w zwłoce z zapłatą kosztów wynikających z ostatecznego rozliczenia kosztów inwestycji i pomimo wezwania w trybie przewidzianym w podpunkcie a) nie uiścił należności.
2. Punkt drugi może zostać
3. Punkt trzeci również
4. Każda ze stron ma prawo wypowiedzieć umowę z winy drugiej strony, w przypadku gdy ta strona dopuszcza się powtarzającego się ciężkiego naruszania warunków niniejszej umowy

§11 – proponuję nadać mu brzmienie:

W przypadku rozwiązania umowy z przyczyn wskazanych w §10 pkt 3 i 4 (w zakresie wypowiedzenia z winy Spółdzielni), Spółdzielnia zobowiązana jest zwrócić Członkowi Spółdzielni wszystkie wpłacone środku w wartości nominalnej, w terminie 14 dni od dnia rozwiązania umowy

§12 – jest ok

§13 – w punkcie 1 proponuję zmianę: Strony zobowiązane są w trakcie realizacji inwestycji do utrzymywania ze sobą stałego i bezpośredniego kontaktu, oraz do każdorazowego zawiadamiania drugiej strony o zmianie dotychczasowego adresu. W razie zaniedbania tego obowiązku wszelkie doręczenia przekazywane na dotychczasowy adres strony, która dopuściła się zaniedbania, uważa się za prawnie skuteczne

– proponuję dopisać punkt 2, o treści:
W trakcie realizacji inwestycji, Członek Spółdzielni ma także prawo do dokonywania systematycznych oględzin lokalu jak i całej inwestycji.

§14 – jest ok

§15 – – proponuję dopisać punkt 4, o treści:
W przypadku przedłożenia do dyspozycji lokalu mieszkalnego nie spełniającego warunków określonych w § 3 niniejszej umowy, nie stosuje się opłat, o których mowa w ust. 3 niniejszego par. do czasu usunięcia stwierdzonych uchybień.

Pozostałe paragrafy do końca są ok.

Uwagi te przesłałem do SM – oczywiście liczę się z tym że nie wszystkie z nich przejdą, jednak już przy rozmowie telefonicznej z SM spotkałem się z jej przychylnością do wielu z nich. Teraz czekam na termin podpisania umowy – oczywiście u Notariusza. Tu także należy się plus dla SM gdyż mają zaprzyjaźnioną kancelarię i wszystko ustalą (przy ul. Armii Krajowej). Pozostaje mi tylko zapłacić za usługi notarialne około 1200PLN